powroty z sanatorium
-
AgaC
- Super Kuracjusz

- Posty: 762
- Na forum od: 04 mar 2016 22:18
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 8
Re: powroty z sanatorium
W moim otoczeniu jednak nie było kiedyś młodych osób, które wyjeżdżały do sanatoriów
-
AgaC
- Super Kuracjusz

- Posty: 762
- Na forum od: 04 mar 2016 22:18
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 8
Re: powroty z sanatorium
Sadzę jednak,ze dni wyjazdów z NFZ są policzone. Niedługo taka forma leczenia wg mnie będzie sponsorowana wyłącznie przez ZUS.
- Felice
- Przyjaciel forum

- Posty: 21267
- Na forum od: 09 sty 2011 10:42
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 0
- Podziękował: 33 razy
- Podziękowano: 109 razy
Re: powroty z sanatorium
Oj nieprawda.Pierwszy raz byłam w sanatorium jak miałam 28 lat i średnia wieku była tak 40-50 lat.Niegdyś sanatorium było profilaktyką nie leczeniem i w mojej ocenie wtedy było więcej luzu w tym wszystkim,a nikt praktycznie zabiegów nie odhaczał.Z obserwacji wynika (nie mojej ),że zdecydowanie więcej ludzi jeżdżących z ZUS to robi.Może dlatego,że nie płacą?Myślę,ze kiedyś do sanatoriów jeździli dziadkowie
W tej chwili podniosła się średnia wieku pacjentów sanatoryjnych zdecydowanie.
-
AgaC
- Super Kuracjusz

- Posty: 762
- Na forum od: 04 mar 2016 22:18
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 8
Re: powroty z sanatorium
- Felice
- Przyjaciel forum

- Posty: 21267
- Na forum od: 09 sty 2011 10:42
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 0
- Podziękował: 33 razy
- Podziękowano: 109 razy
Re: powroty z sanatorium
Pięknego ukwieconego,tętniącego życiem Lądka.I nawet jeżeli już dziś jest nieco inny to dla mnie zawsze będzie numerem jeden.Jeżdżę dużo,znam Polskę ale do tego miejsca mam sentyment.
Ba dodam więcej - przyjaźnie zawarte wtedy mają się dobrze do dziś.
-
forumowicz
Re: powroty z sanatorium
AgaC pisze:No i ja mogę powiedzieć tylko o sobie - nie chcę,żeby wobec mnie była stosowana dyscyplina. Nie robię nic złego, nie upijam się, nie awanturuję, nie wracam do pokoju na czworakaChce mieć możliwość spędzania czasu tak jak lubię- po zabiegach chce pojechać na wycieczkę, iść na tańce albo podziwiać gwiazdy nocą. To nie wpływa w żaden sposób na jakość mojej rehabilitacji
Sadzę jednak,ze dni wyjazdów z NFZ są policzone. Niedługo taka forma leczenia wg mnie będzie sponsorowana wyłącznie przez ZUS.
może Twoje zachowania nie wymagają zdyscyplinowania.
Takie zachowania dotyczą niewielkiej części kuracjuszy ale są i należny je eliminować.
-
AgaC
- Super Kuracjusz

- Posty: 762
- Na forum od: 04 mar 2016 22:18
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 8
Re: powroty z sanatorium
Re: powroty z sanatorium
AgaC pisze:Nie upieram sie Felice. Napisałam,że mam takie przemyślenia bo ja nie znam nikogo z mojego otoczenia, kto jest w wieku moich rodziców i jeździł do sanatoriów. Wtedy te osoby korzystały z wczasów z FWP
Otóż to. Można było wyjechać niekoniecznie całą rodziną, można było samemu,Wtedy te osoby korzystały z wczasów z FWP
można było wziąć tzw. "wczasy pod gruszą" co polegało na tym, że brało się odpowiedni
ekwiwalent z kasy firmy i można było jechać gdzie człowiek miał ochotę.
Dzisiaj pozostały jedynie wyjazdy do sanatoriów bo to jednak znacznie taniej
jak wyjazdy komercyjne na które wielu zwyczajnie nie stać.
Zabiorą nam sanatoria- bo to koszta
Zabiorą nam ogródki działkowe- bo atrakcyjne tereny
I co nam pozostanie...
-
forumowicz
Re: powroty z sanatorium
Ja w ogóle mam wrażenie, że kiedyś społeczeństwo było bardziej posłuszne, nie kwestionowało istniejących zasad, mniej było buntu,. Szanowało się istniejące normy. Zresztą presja społeczna była większa i każdy się z opinią liczył. Mówię oczywiście o codziennym życiu nie o polityce.Dzisiaj każdy wszystko ma w ...... Głębokim poważaniu.Felice pisze:Oj nieprawda.Pierwszy raz byłam w sanatorium jak miałam 28 lat i średnia wieku była tak 40-50 lat.Niegdyś sanatorium było profilaktyką nie leczeniem i w mojej ocenie wtedy było więcej luzu w tym wszystkim,a nikt praktycznie zabiegów nie odhaczał.Z obserwacji wynika (nie mojej ),że zdecydowanie więcej ludzi jeżdżących z ZUS to robi.Może dlatego,że nie płacą?Myślę,ze kiedyś do sanatoriów jeździli dziadkowie
W tej chwili podniosła się średnia wieku pacjentów sanatoryjnych zdecydowanie.
Tak, co do kuracjuszy ZUS masz rację - ja też widzę to co napisałaś. I myślę ze nie chodzi tu o to że za darmo - chociaż jeżeli ludzie nie zapłacą nie zawsze umieją uszanować to co dostali. Chodzi mi raczej o to, że cześć osób wysyłanych jest "na silę" Ich zdaniem przynajmniej. Wiesz, wniosku nie składali, do sanatorów do tej pory nie jeździli, może nawet w ogóle nigdzie nie jeździli a tu nagle ZUS wysłał. A oni wcale nie chcą jechać. Ale nie potrafią zrezygnować bo boją się że stracą świadczenia . I jadą wystraszeni z poczuciem krzywdy. I nawet jak się okaże na miejscu, że jest fajnie to to poczucie przymusu pozostaje. I odhaczają te zabiegi, o które się nie prosili i imprezują ile się da bo wysłani na siłę nie muszą do norm stosować. A tak prawdę mówiąc miejscowości do których ZUS wysyła są takie, jakby to powiedzieć - nudne trochę.Czasami dziury takie że aż strach. A nie każdy przyjeżdża na psyche-soma i nie każdy potrzebuje wyciszenia. Więc jeżeli ktoś nie potrafi jakoś sensownie czasu zorganizować to pije - żeby nie zwariować. Dla niektorych to jedyna forma rozrywki.
