Strona 2 z 3

Re: Faify

: 21 gru 2016 20:09
autor: Dzia_dek
darek pisze:(...)tzw Faify -to inaczej bezpłatny wstep na tańce z teoretycznie obowiązkowa konsumcja
W życiu nie widziałem bardziej pokrętnego tłumaczenia słowa "fajfy" - "bezpłatny wstęp na tańce" :lol:
To przyjęcie popołudniowe lub zabawa taneczna zaczynające się o piątej po południu. Słowo fonetycznie zapożyczone z ang. five (pięć)
Tak, w miejscowościach uzdrowiskowych jest nazywana popołudniowa zabawa taneczna zaczynająca się zazwyczaj o piętnastej i nie
zawsze wstęp na tę zabawę jest bezpłatny - przykład: sobotnie i niedzielne fajfy w iwonickim "Krakowiaku". O konsumpcji nie dyskutuję.
jacky6 pisze:(...) Proszę o przybycie szefa - właściciela lokalu (...)
jacky w "Rolniku" ten numer by nie przeszedł; tam najczęściej obsługuje właścicielka (ewentualnie jej córka) tego przybytku, który trudno
nawet nazwać kawiarnią. To zdecydowanie zbyt wygórowana nazwa tego miejsca, w którym jak pisała Suzen od dawna gra ta sama "zdarta płyta",
a do konsumpcji można zamówić co najwyżej kawę, herbatę kilka soków, lody i ciastka, kupowane w cukierni przy wschodniej bramie.
Niestety w Nałęczowie w okresie Adwentu wybór miejsca żeby chwilę potańczyć jest naprawdę niewielki, a tak właściwie ... to żaden. :(

five o clock...

: 23 gru 2016 19:24
autor: jacky6
Dzia_dek pisze: jacky w "Rolniku" ten numer by nie przeszedł; tam najczęściej obsługuje właścicielka (ewentualnie jej córka) tego przybytku, który trudno nawet nazwać kawiarnią.
Hm, jeszcze nie miałem "przyjemności" zaliczania tegoż kurortu i jego "zabytków".
Znakiem tego Panie Dziejku - nie ma co zaliczać wątpliwej jakości lokali i pozostaje jedynie olanie ich ciepłym moczem w dosłownym tego słowa znaczeniu ...
Wracając do źródeł - tradycja fajfów mocno podupadła aczkolwiek kilka lat temu w Krynicy przyuważyłem - bodaj w "Artystycznej" miłą zabawę w onym czasie...
Wszystko zależy od tego jaka ekipa w danym momencie się zbierze.

:mrgreen: :ugeek:

Re: five o clock...

: 25 gru 2016 18:24
autor: forumowicz
[quote=


i pozostaje jedynie olanie ich ciepłym moczem w dosłownym tego słowa znaczeniu ...


:mrgreen: :ugeek:
[/color][/quote]


Są Święta więc od razu przepraszam ,ale trudno się powstrzymać.
Natomiast cytat pozostawię bez komentarza .

Re: nieudany Five a clock...

: 09 sty 2017 21:58
autor: serendipity
Irenka-2012 pisze:
jacky6 pisze:czyli nieuprzejma - nawet chamska obsługa.
Ja mam w takich przypadkach obsługi nie na poziomie a raczej poniżej poziomu pewną zagrywkę.
Proszę o przybycie szefa - właściciela lokalu i przeprowadzam konfrontację.
Miałem kilka takich sytuacji - wszystkie zakończyły się przeprosinami i od razu w ramach przeprosin - konsumpcją na rachunek szefa - prawdopodobnie obciążający kelnera / kelnerkę.
Ot - co...
:mrgreen: :ugeek:
Zasłużony tytuł Przyjaciela Forum :-))Następnym razem w takiej sytuacji skorzystamy z życzliwej podpowiedzi.
No nie wiem, przy stoliku i jak sama nazwa okazji wskazuje: 5 o'clock, to chociaż herbatę wypadałoby było zamówić. Ale to tylko moje zdanie.

Re: Faify

: 15 sty 2017 15:06
autor: mercedes
witam- ostatnimi czsy odchodzi sie od urzadzania imprez typu -fajf- wiekszosc uzdrowisk juz takowych nie ma gdzie kiedys to bylo nie do pomyslenia by nie isc pobawic sie po poludniu - pozdrawiam

Re: Faify

: 15 sty 2017 19:52
autor: Atina
mercedes pisze:witam- ostatnimi czsy odchodzi sie od urzadzania imprez typu -fajf- wiekszosc uzdrowisk juz takowych nie ma gdzie kiedys to bylo nie do pomyslenia by nie isc pobawic sie po poludniu - pozdrawiam
...a szkoda :roll:

Re: Faify

: 15 sty 2017 22:56
autor: zebra
Witam. Pewnie że szkoda. Nie każdy lubi chodzić wieczorami, więc ma gdzie się pobawić. Zauważyłam , że praktykuje się tego rodzaju rozrywki w miejscowościach , gdzie jest dużo sanatoriów i dużo lokali. Na przykład w Gołdapi jest mało miejsc do potańczenia a sanatorium jest spory kawałek od miasta. Latem to co innego ale w sezonie jesienno-zimowym, kiepsko. Pozdrawiam. :oops:

Re: Faify

: 16 sty 2017 07:41
autor: Suzen
Krąży opinia wśród starszych bywalców,że kiedyś więcej osób chodziło na tańce.
W Rymanowie w "Zielonym Domku"zaproponowano fajfy,ale nie cieszyły się powodzeniem więc zrezygnowano.
Na stałe zaś są np w "Krakowiaku" -Iwonicz i "Bristolu-"Ciechocinek.Chętnych,aby potańczyć nie brakuje.
Może to zależy od miejsca i kuracjuszy.Zimą to dobry sposób na spędzanie wolnego czasu,kiedy aura nie zachęca do długich spacerów.

Re: Faify

: 16 sty 2017 10:11
autor: Felice
Mnie zimą aura szczególnie zachęca do spacerów.Nie wyobrażam sobie,by po obiedzie iść na fajfy,a nie na powietrze.

Re: Faify

: 16 sty 2017 10:32
autor: GIENIA
Ja , wychodząc na spacer ok 14-ej , chętnie - szczególnie zimą - ok 16 , wdepnę na fajfy na coś ciepłego , i zatańczyć kilka melodii można przed kolacją :D