Re: Nałożenie się pobytu w dwóch sanatoriach
: 24 sie 2017 23:40
A tak z ciekawości to co Ci przydzielili w Ciechocinku?
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
https://www.nasze-sanatorium.pl/forum/
IV piętro Domu Zdrojowego nr 4, czyli klinika prof. Ponikowskiej.
Ja tam ani narzekam, ani wybrzydzam. Byleby w ogóle coś dostać i potem nie stwierdzić, że w domu to by się zrehabilitowało lepiejbodana2 pisze: 25 sie 2017 00:05 "Nie można mieć ciastka i je zjeść". Może dostaniesz coś jeszcze lepszego.
Ooooj ZbyszkuDzia_dek pisze: ..............Poza tym Ciechocinek, to dla wielu osób, nie jest miejsce marzeń, a
na wyjazdach sanatoryjnych to nie samymi zabiegami kuracjusz żyje........
Dzia_dek pisze: 25 sie 2017 16:22 Nie powinno Cię to dziwić, skoro dopiero wczoraj oddałeś skierowanie.
Twój turnus zaczyna się za trzy dni więc nie jest łatwo znaleźć kogoś
kto w tak krótkim czasie wyjedzie. Musiałby "siedzieć" na walizkach.
No tak, zapomniałem, żeśmy tu wszyscy na wakacjach i normalnie przebieramy w tych sanatoriach, że hej. Moje wyrazy współczucia temu, kto będzie miał nieszczęście trafić do Ciechocinka! Może przygodny seks w krzakach pomoże mu się wykurować...Poza tym Ciechocinek, to dla wielu osób, nie jest miejsce marzeń, a
na wyjazdach sanatoryjnych to nie samymi zabiegami kuracjusz żyje.
Trzeba jeszcze mieć różne możliwości zagospodarowania wolnego czasu,
a Ciechocinek nie ma zbyt wiele do zaoferowania.
Oczywiście, bardzo Ci dziękuję za rady - dzięki nim wczoraj zdecydowałem się na oddanie skierowania do NFZ. Co więcej, masz rację: nie mam wiedzy, bo mój pierwszy i jak na razie ostatni pobyt w sanatorium był w okresie dzieciństwa, 26 lat temu. Nie jestem na bieżąco w zwrotach i w działalności NFZ, nie jestem starym wygą i nałogowym kuracjuszem. Nie muszę na tym wszystkim się znać, bo moje życie nie na tym polega. Zatem nietrudno chyba zrozumieć, że, gdybym miał tę wiedzę, nie musiałbym udzielać się na forum.Dzia_dek pisze: 25 sie 2017 23:00 Wiesz co? Zastanawiałem się czy w ogóle Ci jeszcze odpowiadać w tym temacie ponieważ
Twoje ironiczne odpowiedzi świadczą tylko i wyłącznie o niedojrzałości i braku wiedzy.
Ot trafił się kolejny erotoman - gawędziarz. Czegoś Ty się człowieku naczytał czy nasłuchał,
że zaraz seks Ci przychodzi do głowy? Jeśli akurat uważasz, że, jak to napisałeś, przygodny seks
pomoże Ci w kuracji, albo wręcz uszczęśliwi to życzę Tobie szczęścia, zdrowia, powodzenia.
A wracając do tematu to nie mnie oceniać dlaczego tak późno zwróciłeś to skierowanie, ale mam
wrażenie, że próbowałeś złapać dwie sroki za ogon, ale się nie udało i teraz wyszedł problem.
Gdybyś miał trochę wiedzy to nie pisałbyś bzdur o wakacjach. Jeśli do czasu rozpoczęcia kuracji
zostaje mniej niż 14 dni to może ktoś wyjechać z tylko z tzw. zwrotów i wtedy wyjazd jest na
zasadzie dobrowolności i bez żadnych konsekwencji można taka propozycję odrzucić ( w przypadku
powiadomienia z funduszu) lub nie przyjąć w przypadku gdy po zwrot dzwonimy sami. Więc niejako
mamy możliwość może nie przebierania w sanatoriach, ale możliwość wyboru istnieje. Na koniec
jeszcze jedna sprawa. Czy ja gdziekolwiek przedstawiłem swoje osobiste preferencje? Napisałem tylko,
że oprócz samych zabiegów do pełnej kuracji potrzeba jeszcze czegoś więcej. Dla jednych jest to możliwość
czynnego odpoczynku, dla innych zwiedzania, a dla jeszcze innych posiedzenia z książką przy fontannie.
Nie jest to żadna ideologia obowiązująca wszystkich, ani nie uważam swojej opinii za obowiązującą,
a jest to tylko przykład na to jak ludzie spędzają wolny, poza zabiegami czas. Nie wiem ile Ty masz lat,
ale mam wrażenie po tym co napisałeś, że jesteś skostniałym, rozgoryczonym i roszczeniowym człowiekiem.
Mimo to życzę Ci udanej rehabilitacji zusowskiej no i oczywiście pomyślnego załatwienia sprawy związanej
z przełożeniem terminu w NFZ-cie. A i nie powinieneś pisać, że coś Ci zwisa. To mało kulturalny zwrot.
Poza tym prawdziwemu facetowi nic, no może poza wyjątkiem krawata, nie powinno zwisać.![]()