Strona 2 z 5

Re: Sos

: 08 sty 2019 09:37
autor: Hipokryt
A jaką ma sprawdzoną kulinarną swoją metodę Ojciec Założyciel tego tematu?

Re: Sos

: 08 sty 2019 09:59
autor: GIENIA
:lol: :lol: :lol: :lol: założyciel , chyba jeszcze nawet nie wie , ze stał się założycielem mimo woli ;)

Wydaje mi się , ze nie ma On sprawdzonej metody , skoro tak dopytuje :lol: :lol:

Re: Sos

: 08 sty 2019 10:19
autor: Hipokryt
Gieniu - wszystko się zgadza :lol: i takie są efekty....
Zdecydowanie łatwiej znaleźć się w kuchni niż w dobrym uzdrowisku :lol:
W obu tych miejscach można się realizować i spełniać swe marzenia :D

Re: Sos

: 08 sty 2019 10:25
autor: alicja1957
Duszyczka pisze: 07 sty 2019 21:04 Witam...Sos można zagęszczać również :
-żoltkiem jaja.tarkowanymi na drobno ziemniakami .kaszą manną.i kazdą dowolną inną mąką.Gryczaną.kukurydzianą.żytnią.orkiszową .jaglaną i jeszcze wieloma innymi.Są znacznie zdrowsze i niejednokrotnie smaczniejsze.Zależy od upodobań.
Jesli nie kochamy zbóż to warto jest sos zblendować z warzywami po odebraniu grubszych porcji np.mięsa
Zupy również w ten sposób zagęszczone mają bazę przyponinającą krem.
Duszyczko, o czym ty piszesz. Tak możesz sobie robić w domu, bo wiesz, że jest zdrowo i potrawa ma smak. W zbiorowym żywieniu, zależy od dietetyka i szefa kuchni. Nie dość, że ziemniaki były na wpół z wodą, albo taka odmiana ziemniaka, to jeszcze ten ohydny sos. Najprostszym i najtańszym sposobem na zagęszczenie sosu w zbiorowym żywieniu jest skrobia ziemniaczana. Potrawa nie zmienia smaku. Mąka pszenna zupełnie zmienia smak potrawy. Ale jeżeli sosy jesz przez trzy tygodnie pomijając piątek, to go widzisz do dnia dzisiejszego. Ponadto Duszyczko, piszesz o warzywach w sosach, jak tych warzyw było mało w zupach, gdzieś tam na talerzu pływały kilka wiórek marchewki, kilka wiórek pietruszki, jedna lub dwie kosteczki ziemniaka, reszta woda.

Re: Sos

: 08 sty 2019 11:30
autor: Duszyczka
Oczywiście Alicjo że piszę tu o domowych sosach :D .Chociaż w kwestii warzyw to byłam w pełni zaskoczona pozytywnie co do ich ilości w zupach w" Leśnik Sopot"Widoczne i mocno wyczuwalne w smaku.Jak nigdzie indziej.Te zupy są ich atutem.Sosy z reguły robią pszenne .Ziemniaczane mi osobiście nie pasują. Nie tyle smak co konsystencja.Jedynie to dodaję do potrawki z kurczaka.Pozdrawiam !

Re: Sos

: 08 sty 2019 11:51
autor: forumowicz
no proszę :D mam swój temat ;)

wprawdzie potrafię to czy owo ugotować , ale sosu nie potrafię . dlatego nasuwały mi sie pytania czym , jesli nie mąka ( tak robiła moja babcia - mniam ) można je zagęścić . Alicja mi nic nie doradziła , za to Andy radził odparować wywar , aż zgęstnieje :roll:
dopiero Duszyczka mi odpisała , tak , że zrozumiałem :D


Alicjo - piszesz .. " warzyw było mało w zupach, gdzieś tam na talerzu pływały kilka wiórek marchewki, kilka wiórek pietruszki, jedna lub dwie kosteczki ziemniaka, reszta woda. " .. wyobraziłem sobie widok takiej zupy :lol: :lol: :lol: łatwiej by przecież było zjesc , a raczej wypic taka zupę , gdyby ja w kubku , a nie na talerzu podali :shock: ;)

Re: Sos

: 08 sty 2019 14:22
autor: alicja1957
Waldeklat45 pisze: 08 sty 2019 11:51 no proszę :D mam swój temat ;)

wprawdzie potrafię to czy owo ugotować , ale sosu nie potrafię . dlatego nasuwały mi sie pytania czym , jesli nie mąka ( tak robiła moja babcia - mniam ) można je zagęścić . Alicja mi nic nie doradziła , za to Andy radził odparować wywar , aż zgęstnieje :roll:
dopiero Duszyczka mi odpisała , tak , że zrozumiałem :D


Alicjo - piszesz .. " warzyw było mało w zupach, gdzieś tam na talerzu pływały kilka wiórek marchewki, kilka wiórek pietruszki, jedna lub dwie kosteczki ziemniaka, reszta woda. " .. wyobraziłem sobie widok takiej zupy :lol: :lol: :lol: łatwiej by przecież było zjesc , a raczej wypic taka zupę , gdyby ja w kubku , a nie na talerzu podali :shock: ;)
Waldku, ja dyskutuję cały czas o zbiorowym wyżywieniu. Myślałam, że Ty mnie podpuszczasz, a nie faktycznie pytasz o zagęszczenie sosów. Będąc w sanatorium idą za nami pieniądze z tego co słyszałam, to wcale nie małe, w którym momencie są przelewane nie wiem, czy po rozliczeniu naszego pobytu i zabiegów, czy na samym początku. Dlaczego w jednym sanatorium mogą ugotować coś smacznie, że je się to z apetytem, a w drugim podać coś co nie ma smaku? To co opisałam było faktem, mam porównanie, nie pierwszy raz jestem w sanatorium, lecz pierwszy raz dodałam opinię. A co do zupy, masz rację, łatwiej byłoby ją wypić.

Re: Sos

: 08 sty 2019 18:20
autor: forumowicz
no i sprawa sosu i zupy się wyjaśniła :D

Re: Sos

: 08 sty 2019 18:21
autor: forumowicz
alicja1957 pisze: 08 sty 2019 14:22 Dlaczego w jednym sanatorium mogą ugotować coś smacznie, że je się to z apetytem, a w drugim podać coś co nie ma smaku?
inny kucharz :)

Re: Sos

: 08 sty 2019 18:32
autor: ANDY12345
A piliście budyń ?