Witam.
Mój kolejny udany, zimowy pobyt w Krynicy dobiegł końca. Postaram się więc napisać kilka słów o Silesii do której powróciłam po dwóch latach nieobecności. Robiąc rezerwację wiedziałam, że obiekt jest już po remoncie, bo byłam w nim gościnnie na tańcach w zeszłym roku.

Rezerwując pokój proszę zawsze o pokój na wyższych piętrach, bo i ciszej i widoki ładniejsze....tym razem miałam pokój z widokiem na panoramę miasta.
Obiekt oddalony od centrum ok 1 km, ale można w spokoju i ciszy, omijając hałas i zgiełk uliczny, ścieżką u podnóża Góry Parkowej dotrzeć do centrum. Silesia ma w swojej ofercie pobyty typowo hotelowe, pakiety zdrowotne i turnusy rehabilitacyjne. Można więc połączyć przyjemne z pożytecznym.
Mój pobyt to tygodniowy pakiet odnowy biologicznej, natomiast moja córka korzystała z dwutygodniowego turnusu rehabilitacyjnego. Dzięki uprzejmości pań i dobrej organizacji bazy zabiegowej udało nam się skorzystać z zabiegów, oraz pojeździć na nartach.
Baza zabiegowa taka jak w większości obiektów sanatoryjnych. Zabiegi z zakresu fizykoterapii, wodolecznictwa i inne dodatkowe (wszystko na ich stronie). Borowina tak jak już pisałam wcześniej to plastry.
Jest basen (jeden z większych w Krynicy), sauna, siłownia, dwa stoły do bilarda, stół do tenisa, gry planszowe itp.
Pokój który zajmowałyśmy z córką był po remoncie, ładny, czyściutki, nowocześnie urządzony, sprzątany trzy razy w tygodniu. Pościel bielutka, czyściutka, ręczniki wymieniane na życzenie. Jedyny mankament to to, że chcąc otworzyć drzwi do szafy trzeba było przesuwać stolik i krzesło ponieważ stały zbyt blisko szafy, a po przesunięciu zajmowały część przejścia. Ale dałyśmy radę.....drzwi od szafy zostały otwarte na stałe i nie trzeba było niczego przestawiać.

Jedzenie tak jak napisałam we wcześniejszych postach smaczne, urozmaicone i takie .... domowe. Dużo dań mięsnych, na kolację również. Choć muszę być szczera....były też naleśniki, kluski z owocami, pizza, pierogi, gotowane warzywa, grzanki z serem na śniadanie. Nam brakowało jednak troszkę dań takich "lżejszych". Lubimy różne sałatki i warzywa. Wszystkie posiłki to stół szwedzki.
W obiekcie znajduje się kawiarnia, czynna codziennie, chyba od 15 - 22. W trakcie mojego tygodniowego pobytu był jeden wieczorek taneczny zapoznawczy na początku turnusu. Po moim wyjeździe w drugim tygodniu był jeszcze jeden. W pozostałe dni, aby potańczyć wychodziliśmy do miasta.
Podsumowując mogę powiedzieć, że z przyjemnością tam wrócę.
Pozdrawiam.
