Witam
darek pisze:
Zresztą wg informacji właśnie teraz w NFZ Lekarze Balonolodzy weryfikują mocno zasadność skierowania .
Był dziś wywiad w jednej ze śląskich rozgłośni radiowych i Pani z NFZ wydz sanatoryjny wyraźnie powiedziała że obecnie na śląsku skierowania otrzymują osoby teoretycznie mniej podatne na Covida]
Odpowiedź z Sląskiej NFZ z ubiegłego tygodnia zacytowałam dosłownie w poście "Rozrywkowy Ciechocinek. Tak, że Pani sobie a NFZ sobie
Zbigniew165 pisze:
Ciekawe, że w uzdrowiskach nie było żółtej, czy czerwonej strefy z wyjątkiem chyba Krynicy Górskiej.
Były: Ciechocinek jak i cały powiat Aleksandrowski - strefa czerwona, Wieniec ok. 3 km od tej strefy, Sopot - strefa czerwona, Muszyna, Krynica, Sucha Beskidzka, strefy żółte lub czerwone, Ustroń, Szczyrk strefa żółta w sierpniu (byłam tam w tym czasie prywatnie), i pewnie jeszcze kilka innych.
Wyjazd niekomercyjny to nie do końca jest dar boży czy łaska pańska, składki płaciłam przez 38 lat, czasem podwójnie

. A teraz mam do wyboru: ryzykować zdrowiem aby poprawić zdrowie

albo zabiorą mi na kilka lat to co mi się wg "zasług" składkowych, stanu zdrowia i lekarzy należy jak psu zupa. Troszkę w życiu pochorowałam a w sanatorium niekomercyjnym byłam tylko jeden raz, w Świnoujściu (16 lat temu byłam komercyjnie). Właśnie taki komercyjny wyjazd jest dobrowolny: chcesz to jedź, nie chcesz to nie jedź.
A jeśli sanatoriom zależy tak naprawdę na kuracjuszach, to czemu nie kwaterują wyłącznie w jedynkach lub dwójkach, nie zmniejszają liczby kuracjuszy na stołówkach, nie upominają tych, którzy noszą maseczki na brodzie lub nie noszą wcale, godzą się na tańce itp. Ciekawe, skąd w Admirale II wziął się wirus pod koniec turnusu, to mały obiekt. Można nie korzystać z windy. Ale np. pokoje wieloosobowe, wiem bo mieszkałam w 4-ce. Gdzie ponad 80 letni, schorowany człowiek zaraził się w Kołobrzegu.
Wyjazd do Sanatorium to dobra rzecz, ale raczej nie powinien przypominać gry w ruletkę, zwłaszcza rosyjską
Życzę wszystkim dużo zdrowia i uważajcie na siebie
