Zwracam uwagę, że na forum można zapoznać się również z innymi wpisami na temat Piasta oprócz tych, które są dostępne w tym wątku - wystarczy wpisać w przeglądarkę Iwonicz Zdrój Piast. Póki co nie znalazłem żadnej pozytywnej. Dlatego sugeruję administracji tego forum stworzenie rankingu na podstawie zamieszczanych opinii. Wtedy osoby zainteresowane konkretnym ośrodkiem nie musiałyby przeglądać wszystkich wpisów, gdyby było ich kilkadziesiąt czy więcej i wyłącznie negatywnych.
Warto wiedzieć, że za komuny i nawet jeszcze jakiś czas później Piast był jednym z najlepszych sanatoriów w Iwoniczu, a pod względem wyżywienia mógł służyć za wzorzec. Dziś jest tak, że gdy się rozmawia z kimś z miejscowych, pracujących w innych zakładach czy sklepach i mówi się, że trafiło się kiepsko, to nie trzeba wymieniać nazwy ośrodka a i tak każdy wie, że mowa o Piaście. Z kolei kuracjusze z innych sanatoriów łapią się za głowę i nie wierzą, że takie historie mogą mieć miejsce. Lura herbaciana serwowana z ogryzkiem cytryny w dzbanku na 6 osób to coś jak wspomnienie kolonii dla ubogich dzieci za komuny, sałatka warzywna z ananasem, którego nikomu nie udało się w niej znaleźć, zupy, których składu trzeba się domyślać, podobnie jak domyślać tego, że łyżeczki do herbaty i dżem stoją obok wejścia do kuchni i nie są dostarczane na stoły, więc żeby zamieszać tę nieszczęsną "herbatę" czy "skosztować" dżemu, trzeba sobie pójść i to przynieść. Jeden czajnik na piętro, lodówki żadnej nigdzie, telewizor na korytarzu, do którego każdorazowo trzeba brać pilota w recepcji i jako alternatywa telewizor w pokoju za 124zł za turnus, jedyna "atrakcja" czyli stół do bilardu zepsuty od co najmniej pół roku, praktycznie żadne wyposażenie w sali ćwiczeń, wiele pomieszczeń zamkniętych na głucho z "graciarnią" widoczną przez dziurkę od klucza - to tylko część żenującej sytuacji w Piaście - ośrodku, którego upadek postępuje z roku na rok i ciekawe jak to się skończy.
Warto również wnikliwie zapoznać się z wydrukowanym i dostarczanym następnego dnia regulaminie, w którym "jak wół" stoi, że kubki i ręczniki należą do osobistego wyposażenia pacjenta, rzekomo z powodu pandemii. Są tam również takie kuriozalne punkty jak ten, że parking jest płatny, ale że opłata nie jest obowiązkowa, jeśli z takiego miejsca się nie korzysta

. Rewelacja, prawda?
Obowiązuje również zakaz spożywania (nadużywania) alkoholu, choć takie ujęcie może sugerować, że jeśli się nie nadużywa, to można:).
Jak już kilka osób napisało, jedynym pozytywem są miłe i zawsze uśmiechnięte panie na zabiegach, choć jeśli chodzi o bazę zabiegową, to jest na bardzo podstawowym poziomie, zwłaszcza w porównaniu z dostępną w innych ośrodkach w Iwoniczu i nie tylko.
Konkludując:
Od Piasta należy trzymać się jak najdalej i mieć nadzieję, że nic gorszego w ramach skierowania z NFZ nas już nie spotka. Byłem łącznie w życiu w 9 sanatoriach (w tym 3x za komuny) i gorzej nigdy nie udało mi się trafić.