Spędziłem 3 tygodnie w tym obiekcie na przełomie października i listopada. Mogę w większości potwierdzić opinię kolegi lope1 co do warunków.
Pierwsze wrażenie nie najlepsze bo obiekt dosyć wysłużony i czuć to w nozdrzach

ale po kilku dniach można i to zaakceptować.
Dużo zależy od współlokatorów. Ja miałem szczęście i było bardzo w porządku.
Lokalizacja za to idealna bo w samym sercu dzielnicy nadmorskiej. Obsługa też generalnie Ok choć z początku trudno było się przyzwyczaić do kolonijnych rygorów
Obsługa generalnie się starała. Czasem nawet za bardzo bo codzienne wieczorne kontrole były zaskoczeniem nie tylko dla mnie ale i dla sanatoryjnych wyg.
Łażenie 500m na zabiegi i 100m na posiłki dla mnie było dodatkową atrakcją która wymuszała aktywniejsze życie. Zresztą jak popatrzyłem na to jęczące towarzystwo grubasów to stwierdzam że większości tylko na zdrowie poszło
Posiłki w Światowidzie dla mnie smaczne, różnorodne i generalnie wystarczające. Takie zwykłe tradycyjne bez udziwnień ale za stawki NFZ to Ok. Owszem dosyć mało warzyw podają ale wystarczyło sobie własnego pomidorka przynieść. Wiadomo że w niedalekim Radissonie posiłki będą bardziej urozmaicone ale NFZ chyba jeszcze tam nie kieruje

Zresztą za dzienną stawkę żywieniową z NFZ tam moglibyśmy najwyżej kawę dostać. Którą zresztą polecam w kawiarni Blue Horizon na 13 piętrze
Świnoujście jako miasto jest pięknym miejscem. Zadbanym i z wieloma atrakcjami. Osoby aktywne mogą tu miło spędzić czas wolny na długich spacerach, rowerach czy wycieczkach. Spędziłem tu zarówno 1 jak i 11 listopada i miałem okazję zobaczyć jak mieszkańcy obchodzą te święta. Szczególnie święto niepodległości zrobiło bardzo pozytywne wrażenie. Ja chętnie kiedyś wrócę do tego miasta na pobyt.
PS
Dziękuję koledze Zbigniewowi za kilka telefonicznych rad przed wyjazdem.