Strona 2 z 22
Re: Co uważacie o zbliżeniach kuracjuszy?
: 03 sty 2024 20:21
autor: Martinka
Re: Co uważacie o zbliżeniach kuracjuszy?
: 03 sty 2024 20:36
autor: Gość
Sądziłem że są sfery naszego życia, także sanatoryjnego, o których nie powinno się rozprawiać publicznie.
Widocznie się myliłem

Re: Co uważacie o zbliżeniach kuracjuszy?
: 03 sty 2024 20:38
autor: zbigniew165
Nie wierzę, że Darek nie był świadkiem takich sytuacji, ale pewnie nie chce plotkować.
Wprawdzie nie mam aż takiego stażu w pobytach sanatoryjnych jak Darek, ale z racji skrzywienia zawodowego, które pozostało widzę dużo rzeczy, które się wokół mnie dzieją i byłem świadkiem niejednego gorącego romansu sanatoryjnego.
Wychodzę z założenia, że jest to sprawa każdej ze stron takich zbliżeń kuracjuszy, ale w sanatoriach, a nie w senatoriach.
Re: Co uważacie o zbliżeniach kuracjuszy?
: 03 sty 2024 20:53
autor: darek
Najwięcej INFORMACJI na temat pobytów Sanatoryjnych .
Maja Osoby ,które maja swój wiek i NIGDY nie złozyły wniosku sanatoryjnego
Wiele z tych opowieści to Bajki Bajkopiarzy
Oczywiście na przestrzeni Lat -Dużo Bardzo dużo się Zmieniło w tzw kontaktach isposobach Zainponowania

Re: Co uważacie o zbliżeniach kuracjuszy?
: 03 sty 2024 22:15
autor: Kleinehexe
Darku, jak chcesz bajek słuchać, to słuchaj nic w tym złego, z każdej jakiś morał wynika, ale radzę opierać się na doświadczeniu, aby nie bajdurzyć za bardzo, bo tym to chyba się nie zaimponuje na dłuższą metę.
Byłam, widziałam i doświadczyłam, wiem co mówię.

Są tacy co ich romanse nie interesują, choć niektórzy skrzętnie obserwują i komentują za plecami. Są też tacy, którzy głównie po to jadą. A pomiędzy tymi przedstawicielami jest jeszcze caaałe mnóstwo ludzi. Każdy inny, więc nie generalizowałabym, że jest albo 0 albo 1, bo takie myślenie jest jednak bardzo ograniczone.
Re: Co uważacie o zbliżeniach kuracjuszy?
: 04 sty 2024 09:42
autor: Arker
Kleinehexe pisze: 03 sty 2024 19:25
Jeżdżę do Sanatoriów prawie 40 lat i NIGDY nie udało mi się Zobaczyć opisywanych sytuacji
Oj, albo kolega ma problem ze spostrzeganiem, albo nie mówi wszystkiego.
A zakochać to się można od pierwszego wejrzenia, niekoniecznie w sanatorium, tylko trzeba przestać gadać i analizować, co się opłaca, co nie opłaca, czego nie wypada, a co wypada, kto z kim i za ile, a żyć chwilą, by później ewentualnie żałować tego co się zrobiło, a nie tego czego się nie zrobiło.
Tu Hexe zgadzam sie z Toba calkowicie

,oby tak caly rok

.Chociaz ja to tak jak Darek nic tam takiego nie widzialem .A bron Boze doswiadczylem

.Pozdrawiam
Re: Co uważacie o zbliżeniach kuracjuszy?
: 04 sty 2024 09:48
autor: Narewka
Wiele lat temu był taki temat na forum..Napisałam co myślę i widocznie ciekawie,bo pewna gazeta mnie cytowała.Ale to było kilkanaście lat wcześniej.Z racji wieku twierdzę,że to są sprawy osobiste,najważniejsze,aby nikomu krzywdy nie zrobić.
Re: Co uważacie o zbliżeniach kuracjuszy?
: 04 sty 2024 10:09
autor: Bibi2
Temat zawsze wzbudza zainteresowanie ,
jeśli dosłownie odpowiedzieć na pytanie ? - to trzeba zapytać ; o jakie zbliżenia chodzi ?
W domyśle autor tematu i posta chce zaproponować swoje usługi ,
jeśli znajdzie chętnych to niech się zbliża ...
Narewko, bardzo dobrze napisane
Mnie nie przeszkadza romansik, nie , bardziej flircik z kuracjuszem , ale....
aby był nie krzywdzący żadnej ze stron, a tak w ogóle co mnie obchodzi kto z kim i czy , ....
Uwielbiam relacje typowo serdeczne na zasadzie koleżeństwa

Re: Co uważacie o zbliżeniach kuracjuszy?
: 04 sty 2024 10:16
autor: Atina
Pojęcie względne,,zbliżenie,, tak masz rację Bibi
Można zbliżyć duszę a także i ....ciało
No cóż zgadzam się po całości z Hexe ile ludzi tyle zachowań...
Re: Co uważacie o zbliżeniach kuracjuszy?
: 04 sty 2024 10:17
autor: ZbigniewMax
darek pisze: 03 sty 2024 16:30
Oczywiście trudno jest nieraz nawet jak uda się podczas zabiegow zagadać Panią -Mowa tutaj o pozycji Mężczyzny- i dokończyć Tańców
bo Grono Potencjalnej Komnkurencji Jest Ogromne.
Podobnie w przypadku Singla a niedaj Boże jeszcze Przystojnego 50 latka bez Brzucha piwnego.
Darek załamujesz mnie,czyli jako emeryt nie mam już szans u kobiet,a tak je lubię i podobają mi się
