Dzięki za odpowiedź, Nula. Dopytywałam o pokój, bo interesowało mnie, czy jest możliwość zamieszkania w trójce we dwie, czy tylko wtedy, tak jak piszesz, gdy ma się farta. Mogę tylko westchnąć, tak jak Gienia. Nie mam nic przeciwko ludziom, nie mam nic przeciwko małżeństwom, ale moja poważna choroba neurologiczna ma dużo przeciwko trzem lub czterem osobom do jednej łazienki

. I czuję się wtedy gorsza, tak właśnie, że nie mam takiego samego prawa do dwójki jak małżeństwa.

. Ja wiem, że to nie ten wątek, ale wybaczcie mi ten smutek serca. Musiałam napisać, chyba mam gorszy dzień ( a raczej noc).
A może ktoś bardziej doświadczony odpowiedziałby mi na pytanie, czy jest jakaś podstawa prawna określająca dwójki tylko dla małżeństw, czy to uznaniowe przepisy poszczególnych ośrodków?
A odnośnie godzin posiłków, to może to specjalnie. Prawie 14 godzin między kolacją a śniadaniem to piękne okno żywieniowe ( nazywane też postem przerywanym się robi), a to takie modne teraz.

Pozdrawiam serdecznie.
I uprzejmie proszę, aby współmałżonkowie nie pisali, że jestem beznadziejna, bo neguję zasadność otrzymywania przez nich dwójek.
Jakoś mi się dziś tak zdarzyło.
Jeszcze raz dzięuję, Nula.