Re: NIESPODZIANKA po pobycie Sanatoryjnym
: 05 lip 2024 14:39
Nie będę dywagować czy istnieje prawdziwa miłość czy nie. Niech każdy sam sobie odpowie, ale przyznasz, że te motyle w brzuszku są bardzo przyjemne.darek pisze: 05 lip 2024 13:25 Klaine
Czy MIŁOŚĆ -ISTNIEJE ???
Nie jest tylko zauroczenie .
Zauroczenie które objawia się Motylkami czy Myszkami w okolicach brzucha
Oczywiście każdy chciałby powrócić z Miłymi Wspomnieniami
Chęcią powrotu do
Miejsc gdzie ODNOWIŁ się nie tylko zdrowotnie ale i duchowo
Pamiętam
Takie pobyty że jak to powiedział Kolega z Kwadratu
Dopiero rano żeśmy się rozpakowywali a tutaj trzeba szukac kufra i wracać
I wiesz co, uważam, że wcale nie trzeba nigdzie jechać (choć tego nie wykluczam), by odnowić się zdrowotnie i duchowo. Sęk w tym, by żyć tak w codzienności. Często gonimy za szczęściem myśląc, że ono jest gdzieś tam. Oczekujemy, że spotka nas coś wspaniałgo, tylko wtedy, gdy udamy się w inne miejsce, a potem, albo to miejsce nas rozczaruje, albo wręcz przeciwnie, i gdy wracamy do domu czujemy się nieszczęśliwi, że to już koniec, tęskniąc i wspominając
Trzeba żyć tak, by nie mieć czasu na wspomnienia. Żyć tu i teraz, bo nic innego nie mamy. Cieszyć się każdą drobnostką, tym co mamy, a często mamy naprawdę dużo, tylko nam spowszedniało. Dostrzegać dobre rzeczy, nie skupiać całej uwagi na tym co złe. Jak jest jakiś problem, to działać, rozwiązywać, ale potem to puszczać, nie żyć tym, nie roztrząsać, nie nosić w sobie.
Takie jest moje spojrzenie,