Strona 2 z 3

Re: KIEDY PRZYJAŻŃ PRZERADZA SIĘ W NIECHĘĆ

: 24 maja 2012 20:57
autor: forumowicz
Selene zgadzam się ,chociaż nie przeżyłam zranienia moich uczuć w przyjażni.W miłości tak... :(
Pozdrawiam goraco całusie :) :) :) :) :)

Re: KIEDY PRZYJAŻŃ PRZERADZA SIĘ W NIECHĘĆ

: 10 cze 2012 21:16
autor: marika
chyba żle zrozumiałam temat, przyjażń to rzadka chodż piękna sprawa ale mam na myśli prawdziwą przyjaciółke bo co do przyjażni damsko męskich mam mieszane uczucia wcześniej czy póżniej kończy sie to wiadomo :oops: może ktoś jest wyjątkiem to zwracam honor ale niech powie jak długo :?: :?: :?:

Re: KIEDY PRZYJAŻŃ PRZERADZA SIĘ W NIECHĘĆ

: 11 cze 2012 14:20
autor: forumowicz
Mariko dobrze zrozumiałaś temat,tworząc go, miałam na myśli przyjaznie ,w szerokim tego słowa znaczeniu .Zarówno te damsko -damskie i te damsko -męskie.
W tym drugim przypadku, hm trudna sprawa ,jeśli dwoje ludzi nie czuje do siebie nic głębszego ;) to przyjażń jest możliwa ,ale jeśli ...to oczywiście nie.Ale znam przypadek ,dwoje młodych ludzi i z jednej strony przyjażń połączona z wyobrażeniami i oczekiwaniem na uczucie ,a z drugiej strony ,tylko przyjażń i....jest fajna przyjażń i nic więcej.
Dla której ze stron jest poświeceniem? Odpowiedż jest oczywista :)
Mam zasadę, mówię wprost ,możemy się przyjażńić ale nie kochać :lol: Lub odwrotnie :lol:

P.s to taka moja refleksja na poprawienie nastroju w tym pochmurnym dniu :( :lol: ,rozpadanym dniu.

Re: KIEDY PRZYJAŻŃ PRZERADZA SIĘ W NIECHĘĆ

: 12 cze 2012 19:45
autor: marika
czasami znamy kogoś kilka lat i wydaje nam się że to jest przyjażń i nagle zauważamy że ta osoba nas drażni,śmieje się wtedy kiedy nam się chce płakać,zastanawiamy się co nas fascynowało w tej osobie i co wtedy :?: jak odsunąć się od takiej osoby żeby nie czuła się urażona :?: przecież nie można udawać że wszystko jest w porządku bo to nie uczciwe :cry:

Re: KIEDY PRZYJAŻŃ PRZERADZA SIĘ W NIECHĘĆ

: 12 cze 2012 23:04
autor: forumowicz
Takie pytania :roll: ,zaryzykuję stwierdzenie ,zapewne zadałaby większość z nas.Hm delikatnie ,ograniczyć kontakty ,ilość sms ,telefonów,maili :( .Poprawność i takt jest dobrym sprzymierzeńcem w tej smutnej historii. Nie tłumaczyć ,nie kłamać :!: :!: ,nie wyjaśniać.Ktoś inteligentny to zrozumie,przejdzie do porzadku dziennego ,tak myślę.Gorzej jak jest to ktoś bliski nam .... :(
Rozstania ,niezależnie od ich podłoża i złożoności ,sa zawsze trudne,ale czasami niezbędne.

Re: KIEDY PRZYJAŻŃ PRZERADZA SIĘ W NIECHĘĆ

: 13 cze 2012 07:00
autor: marika
tak Kruszynko w życiu musimy dokonywać wyborów i niestety nie zawsze tych przyjemnych :cry:

Re: KIEDY PRZYJAŻŃ PRZERADZA SIĘ W NIECHĘĆ

: 13 cze 2012 13:29
autor: andrzej1955
Bardzo przepraszam ale gdzie nie zaglądnę tam Was spotykam, a temat o którym piszecie wymaga chyba obgadania w większym forum i podparte jakimś pienistym trunkiem z muzycznym podkładem, pozdro ;) ;) ;)

Re: KIEDY PRZYJAŻŃ PRZERADZA SIĘ W NIECHĘĆ

: 13 cze 2012 13:51
autor: forumowicz
andrzej1955 pisze:Bardzo przepraszam ale gdzie nie zaglądnę tam Was spotykam, a temat o którym piszecie wymaga chyba obgadania w większym forum i podparte jakimś pienistym trunkiem z muzycznym podkładem, pozdro ;) ;) ;)

Przepraszam ,co to za "wyrzuty" :?: :lol:Nie wiem, a wlasciwie wiem pozostali piszą do siebie na PW ,maile itd ;) :)
Pozdrawiam :)

Re: KIEDY PRZYJAŻŃ PRZERADZA SIĘ W NIECHĘĆ

: 13 cze 2012 14:01
autor: andrzej1955
Kryszynko to nie wyrzuty zwłaszcza w drugiej częsci zdania- proszę uważnie czytać :!: :!: :lol: :lol:

Re: KIEDY PRZYJAŻŃ PRZERADZA SIĘ W NIECHĘĆ

: 13 cze 2012 14:20
autor: forumowicz
Przeciez wiem :) Andrzeju Ty jesteś już zaproszony na szampana ;) :) czyżbyś miał co do tego wątpliwości? W Ciechocinku oczywiście :)