Strona 2 z 3
Re: Sanatorium "Mikołaj"-Busko-Zdrój
: 30 lis 2014 15:13
autor: lusia2014
Byliśmy z mężem od 18 października 2014r w Mikołaju. Mamy jak najlepsze wrażenia. Czysto, schludnie. Opieka lekarska super jak i zabiegi. Baza hotelowa bez zastrzeżeń. Polecamy to sanatorium. Jesteśmy super zadawoleni. Polecamy. Ludomira z Antonim.
Re: Sanatorium "Mikołaj"-Busko-Zdrój
: 18 gru 2014 18:12
autor: marconi50
Niestety, nie mogę zgodzić się z moim przedmówcą, który tak pochlebnie wyraza się o sanatorium Mikołaj w Busku zdroju>>>Wróciłem z tego sanatorium kilka dni temu>> Uważam, że warunki tam panujące są co najmniej nieprzystające do obecnej epoki>> to żenujące aby "pożywienie" w stołówce sanatoryjnej było reglamentowane jak za czasów kryzysu lat 80. Przez 3 tygodnie pobytu nie zobaczyliśmy ani jednego jabłka do posiłku podczas gdy okoliczni sadownicy tirami rozwozili nadwyżki niechciane przez Putina. Listek sałaty dzielony był na 4 części i kładziony na talerzyku jako chyba ozdoba>> pod kilkoma plasterkami najtańszej szynki przez która widać było Warszawę> Swoją drogą noże do plasterkowania mają tam ostre>>> Nie brakowało jedynie chlebka i zupy mlecznej>> i za to dzięki bo akurat zupę mleczna lubię> Pokoje w pawilonie zachodnim ciasne>> jak po "zagęszczaniu" w powojennej Warszawie> To tyle jesli chodzi o warunki socjalne>>
Plusem Buska są zabiegi>> tu nie mam żadnych zastrzeżeń. Kąpiele siarkowe rewelacja, masaże i borowina również. Mam nadzieje ze mój post przyczyni się do poprawy wyżywienia w tym "pseudo sanatorium". Pozdrawiam kuracjuszy i polecam zabawy we Włókniarzu.
Re: Sanatorium "Mikołaj"-Busko-Zdrój
: 18 gru 2014 19:33
autor: ulanie
Jakbym czytała opinię o Krystynie w Busku... brakuje mi wzmianki o ćwiarteczce bardzo małego pomidorka... itd, itp ale zupy były smaczne

Ja posiłki dostawałam na raty, jak zjadłam wafle ryżowe, to kucharki sobie przypominały o mnie i dostawałam coś na wafle... trzy razy dziennie

Zabiegi też były super

Re: Sanatorium "Mikołaj"-Busko-Zdrój
: 19 gru 2014 14:26
autor: Felice
Ja zawsze wewnętrznie buntuję się przeciwko ocenie sanatorium,gdzie w zasadzie głównym i jedynym kryterium jest jedzenie.Jasne,że chcielibyśmy by było wspaniałe,smakowało wszystkim (nie wiem czy realne?),podane estetycznie.
Oceńmy może w pierwszej kolejności to co najważniejsze,czyli zabiegi,opiekę medyczną....a dopiero później jedzenie.Takie jest moje zdanie,bo dla zabiegów wyjeżdżam.
Re: Sanatorium "Mikołaj"-Busko-Zdrój
: 19 gru 2014 17:14
autor: ulanie
Toteż napisałam, że zabiegi były super, dla jedzenia oczywiście nie wyjeżdżam, co nie znaczy, że nie mogę powiedzieć jak było, gdyby żywienie było jedynym kryterium, to rzadko kto pewnie by chciał wyjeżdżać...A skoro żywienie jest słabe, podobnie jak w szpitalach... to dlaczego mamy milczeć, to już źle jak się głośno powie....chyba nie ma w tym nic złego, skoro mówi się prawdę.
Re: Sanatorium "Mikołaj"-Busko-Zdrój
: 19 gru 2014 19:05
autor: Felice
Ulanie,nie pisałam o Tobie i Twojej wypowiedzi.Stwierdzenie "dla mnie jedzenie było niesmaczne i za mało" jest ok.Ale wywodzenie się na pół strony na ten temat dla mnie jest przegięciem.
Mnie w sanatorium do życia potrzeba 2 kromki chleba dziennie,jakiś serek...wędlin ze sklepu w domu też nie jadam i ciepły posiłek w porze obiadowej.Nie robię zakupów,nie gotuję,nie sprzątam,nie zmywam....i oby to najdłużej trwało

Re: Sanatorium "Mikołaj"-Busko-Zdrój
: 19 gru 2014 19:20
autor: ulanie
Ala rozumiem Cię, dla mnie osobiście jedzenia starczało, dokupywałam warzywa i owoce, bo dieta była monotonna, ale trudno oczekiwać, że będę miała serwowane owoce... dla mnie osobiście dieta była źle zbilansowana, biorąc pod uwag moje wyniki... żelazo grubo poniżej normy... wiem co powinnam jeść... irytuje mnie jednak stawiane pytania przez dietetyczkę- jaka dieta ma być, albo jakie problemy zdrowotne i co jemy w domu, co lekarz zaleca... itd, itp, a później wszyscy jedzą prawie to samo, bo ryba na parze, albo w panierce itd,
Re: Sanatorium "Mikołaj"-Busko-Zdrój
: 19 gru 2014 20:36
autor: Mirabella
Czy podają tam jeszcze zupę buskowiankę serwowaną co cztery dni...tak nazwali ją kuracjusze.
Jak ktoś nie wie co to jest, to wyjaśniam ....polewka z czerstwym pieczywem.
Re: Sanatorium "Mikołaj"-Busko-Zdrój
: 05 sty 2015 13:07
autor: luci
Przebywałam w Sanatorium "Mikołaj" W Busko Zdrój w dniach 9.12-30.12 2014r. Już w czasie rejestracji kierowniczka informuje mnie bez jakiejkolwiek rozmowy jaki otrzymałam numer pokoju. Na pytanie czy to dwu bądź jednoosobowy, oświadczyła, że 3-osobowy bo innych już nie ma. Zwróciłam uwagę, że reklamują w internecie o posiadaniu jedno i dwuosobowych pokoi. Inne mnie nie interesują. Po ostrej wymianie zdań dała mi jednoosobowy. Do lekarza dopiero następnego dnia. Pani doktor Sołtysiak pisała jakie zabiegi, choć była to trudna rozmowa. Zachowywała się nerwowo i nie informowała jakie zabiegi zleca. Karta jest przekazywana do planowania a wieczorem od pielęgniarki odbieram i dowiaduję się, że mam zaplanowane, w sanatorium "Krystyna", znajdującym się na drugim końcu miasta, po dwa te same zabiegi w tym samych dniach 11.12 godz.9.10 i 9.50, 12.12 godz. 12.05 i 13.25, 15.12 godz. 12.45 i 12.05, podobnie 17, 19, 22, 23 i 29 grudnia. Miał to być masaż uciskowy limfatyczny. Na pytanie, które zadałam pielęgniarce, na czym polegają te zabiegi odpowiedziała, że pierwszy raz spotyka się z tą nazwą. W internecie znalazła trochę informacji. Nie wiadomo dlaczego zabiegi zostały zaplanowane po dwa razy w ciągu dnia w odstępie 30 min. Poprosiłam o rejestrację do drugiego lekarza, gdyż wydało mi się to wszystko dziwne. Lekarz, doktor Wołoszyn, zapytał kto to planował i wykreślił całkowicie te zabiegi, przy okazji zmierzył ciśnienie, gdyż na pierwszej wizycie pani doktor Sołtysiak zapomniała zmierzyć. Następne zmiany zabiegów wynikały na moją interwencję, gdyż w jednym dniu było ich siedem, w tym dwa: kąpiel siarczkowa i zawijania borowinowe a w innych dniach bardzo mało. Niewygodne dla osoby planującej karty były niszczone w rezultacie mam ich tylko cztery, a powinnam mieć sześć. Czułam złośliwość osoby planującej zabiegi. Inni kuracjusze podobnie, otrzymywali po sześć kart gdyż musieli interweniować aby im zmieniano. Większość zabiegów miałam w innych sanatoriach. Kuracjusze między sobą skarżyli się na nieprzychylne traktowanie i czuli się jakby przeszkadzali. Jedzenie było bardzo słabe, brak jarzyn i małe porcje. Nigdy więcej nie pojadę do tego sanatorium i nie polecam go innym.
Re: Sanatorium "Mikołaj"-Busko-Zdrój
: 27 lut 2015 23:16
autor: happy
Byłam w Mikołaju na turnusie 9-30.12.2014. Mam zupełnie odmienne zdanie na temat tego sanatorium. Cały personel przesympatyczny i życzliwy, zarówno w Mikołaju jak i w przychodni naprzeciwko Krystyny, gdzie dostałam część zabiegów. Na pewno nie jest to "drugi koniec miasta". Taki spacer zajmował 10 minut, przy czym prawie zawsze było słonecznie i ciepło. Pokoje przyjemne, wyposażone jak trzeba, do wyżywienia też nie mam zastrzeżeń. Myślę, że bardzo ważne jest pozytywne nastawienie:)