Strona 2 z 112

Re: miłość i sex sanatoryjny!

: 02 mar 2011 16:10
autor: doda1234
MAX pisze:miło mi ze watek który założyłem ot tak sobie tak się rozwija! ja byłem w Kołobrzegu w lutym,było extra,a pań chętnych do łóżeczka że ho ho,tak trzymać! nic się nie bać ostro je.../to do panów!/

Specjalna dedykacja dla pana Maxa

Spotykają sie dwaj kuracjusze,
Jeden, z natury pesymista, mówi:
Mnie to juz chyba nigdy nie stanie,
Drugi, optymista odpowiada,
Ale za to jak ładnie zwisa! :lol:

Re: miłość i sex sanatoryjny!

: 02 mar 2011 19:13
autor: doda1234
Dedykacji ciąg dalszy!

Szara komórka weszła do mózgu faceta.
- Hallo, hallo, jest tu ktoś!!! – woła.
Odpowiada jej cisza.
- Hej, hej, no jest tu ktoś!!!
Dalej cisza. Nagle z oddali z drugiego końca ktoś odpowiada:
- Tu jestem!!! – nieśmiało woła jakaś zabłąkana druga szara komórka.
- A dlaczego jesteś tu sama? – pyta pierwsza.
- Bo wszyscy są jak zwykle na dole – smutno mówi druga.


Jak nazywa się niewrażliwa podstawa penisa?
- Facet.

Re: miłość i sex sanatoryjny!

: 02 mar 2011 19:28
autor: doda1234
Kontynuacja for Max


Dwaj starsi panowie siedzą na ławce w parku i jeden pyta drugiego:
- Ile razy może Pan uprawiać seks?
- Nie więcej niż dwa - odpowiada drugi.
Po chwili ciszy pierwszy znów pyta:
- A który z nich jest lepszy?
- Myślę, że ten w czasie wiosny - odpowiada drugi. :D

Re: miłość i sex sanatoryjny!

: 02 mar 2011 21:01
autor: doda1234
Mila Bogusiu, boks to mój ulubiony sport! Szczególnie lubię przywalić tym, co to podboje swoje wykonują bardziej mentalnie niż wykonawczo! :D
Pozdrawiam !

Re: miłość i sex sanatoryjny!

: 03 mar 2011 08:43
autor: doda1234
:D :D :D :lol: :lol: :lol: :D :D :D Pozdrawiam!

Re: miłość i sex sanatoryjny!

: 07 mar 2011 21:37
autor: adam48
jestem ? mężem byłej kuracjuszki z dziwnowka.jej turnus kończył się 14.02, czyli w walentynki.chciałem zrobic jej niespodziankę i przyjechałem dzień wcześniej o 21.00,a moja żona miała samodzielny pokoj,myślałem że noc i następny dzień wspólnie spędzony będzie extra walentynkową niespodzianką. tylko niespodziankę miałem gdy drzwi pokoju mojej żony otworzył po długiej chwili facet,a za nim w pokoju panowała totalna ciemnośc. potem dowiedziałem się że to pan adam k. z miejscowości prabuty .dziękuje temu panu za rozbicie małżeństwa .

Re: miłość i sex sanatoryjny!

: 07 mar 2011 22:00
autor: adam48
jak ktoś w tym czasie był w jantarze proszę o dodatkowe informacje na temat tej pary, czyli z pokoju 216 i 218

Re: miłość i sex sanatoryjny!

: 10 mar 2011 21:05
autor: Aloj
Dziękuję wszystkim za świetne wpisy. Szczególnie Maxowi i Dodzie za dowcipy. Poprawiliście mi humor w ten marcowy wieczór. Nie ma co ukrywać, że w sanatoriach funkcjonuje seks pozamałżeński. Ludzie są jednak różni, niektórzy są impregnowani na tego typu doznania. Nie ma sensu mówić o moralności. Prędzej o psychice i ludzkich potrzebach. Nie potępiam i nie pochwalam - bo każda sytuacja jest inna, no i po co oceniać? Niestety nie mogę sprawdzić tego wszystkiego organoleptycznie - bo jestem 76 500 w kolejce. Życzę wszystkim wyjeżdżającym dużo szczęścia - cokolwiek to dla kogokolwiek znaczy.
Ps. Ja się kiedyś bardzo gorszyłam na "takie" zachowania, chodziłam na spacery z koleżankami, żadne dyskoteki, czy takie tam. Pogardzałam zalotami sanatoryjnymi. A w Krynicy nagle i niespodziewanie poznałam żonatego pana i wpadłam po same uszy. Człowiek sam siebie nie zna. Byliśmy bardzo szczęśliwi i zauroczeni przez cały rok. Teraz przerywam ten układ - bo niestety, poza wieloma chwilami szczęścia, są wielkie wyrzuty na sumieniu i udręka. Jest bilans zysków i strat i nie wiem czy było warto - chyba jednak TAK.

Re: miłość i sex sanatoryjny!

: 10 mar 2011 22:33
autor: doda1234
Rychu pisze:Jeśli piszemy (czytaj cytujemy ) nie swoje teksty to piszemy w cudzysłowiu.

Miły Rychu, z całym szacunkiem do Twojej osoby stwierdzam, ze walnąłes jak gołab na parapet :lol:
Nie zawaham sie stwierdzić, że ta lekcja gramatyki polskiej jest lepsza od najlepszego dowcipu!
Zamień lepiej słownik poprawnej polszczyzny na książeczkę do nabożeństwa!
Ależ się uśmiałam . Max pewnie też!

Re: miłość i sex sanatoryjny!

: 11 mar 2011 08:14
autor: ryszard 54
Oj.....! czytając swoich poprzedników cieszę się, żę z rodzinnego domu wyniosłem porządne zasady moralne.
Jedna z nich- nie zostawiaj śladów swego pobytu.
Morał z tego- nigdy nie wyrzucajcie opakowań do koszy w pokoju. Niech żyje selektywnw zbiórka opakowań wtórnych - jest w każdym sanatorium.
A poważni, lepiej późno niż później wiedzieć jakiego ma się partnera w życiu!