Strona 2 z 21

Re: Ruch najlepszy dla serca!

: 13 mar 2013 19:17
autor: forumowicz
Adminie poruszyłeś ,niezwykle ważną sprawę.
Polacy ,czyli my ,nie ruszamy sie z zasady.Mam na myśli ruch ,potrzebny dla naszego zdrowia.Nie pomagaja scieżki rowerowe)widzę je z okna) ,nie pomagaja zachęty lekarzy ,rehabilitantów.
Jesteśmy ,leniwi ,wolimy TV ,teraz net itp ,a na dworze puszysty snieżek cudna temperatura ,tylko iśc na spacer.
Potem wiosna i nastepne piekne pory roku ,sprzyjające by zafundować organizmowi ,lek za darmo.
Mamy tak i ważne ,bysmy to zmieniali,ale wolno sie to odbywa.(Sama tak czasami ,niestety mam :lol: ;) )
Mam nadzieję ,że chociaz seks Polacy ,uprawiają regularnie :lol: :lol: bo to też pewien rodzaj ruchu.
Sorki żartowałam :lol: :oops:

Re: Ruch najlepszy dla serca!

: 13 mar 2013 20:05
autor: Yoko91
Aktywność fizyczna to nie tylko piękna sylwetka, ale i dobre samopoczucie. :)

Aktywność wymaga ruchu ciała. Umiarkowana aktywność fizyczna to każda czynność, która pochłania tyle energii co chód o dystansie 3 km w ciągu 30 minut. Starajmy się przeznaczyć na umiarkowany wysiłek fizyczny 30 minut (dorośli) lub 60 minut (dzieci) przez większość dni w tygodniu, najlepiej codziennie. Te 30 minut to absolutne minimum. Pamiętajmy jednak że im więcej czasu poświęcamy na ruch tym lepszy wynik osiągniemy. WAŻNE pamiętajmy ,o odpowiednim doborze ruchu dla siebie.

Re: Ruch najlepszy dla serca!

: 04 kwie 2013 22:43
autor: administrator
Kochani, jak tu biegać w taką pogodę? Kto z Was daje radę? Może ktoś biega na nartach jeśli jeszcze nie ma dość tej zimy ;) Chwalcie się

Re: Ruch najlepszy dla serca!

: 04 kwie 2013 22:51
autor: forumowicz
Witam Administratorze :)
Ja już nie biegam pozostaje chodzenie dopóki nie dojdę do siebie,ale nie trace nadziei ani wiary choć ona (nadzieja) umiera ostatnia.
Pozdrawiam

Re: Ruch najlepszy dla serca!

: 05 kwie 2013 16:04
autor: marika
Tak Alku NADZIEJA to nasz bodziec do dalszego zycia,pamietaj bedzie juz tylko lepiej tego ci zycze pozdrawiam ;)

Re: Ruch najlepszy dla serca!

: 25 kwie 2013 23:53
autor: administrator
No kochani, teraz już pogoda nie przeszkadza więc zapraszam do biegania i jazdy na rowerze! Najlepiej po lesie bo tam zawsze czystsze powietrze.

Re: Ruch najlepszy dla serca!

: 07 cze 2013 11:59
autor: Sloneczko
Wszyscy myślimy, ze nasze zdrowie, nasze siły są niewyczerpalne. Nie zwracamy niejednokrotnie uwagi na to, że z każdym rokiem, miesiącem jesteśmy coraz starsi i nasze zdrowie i samopoczucie coraz częściej ulega pogorszeniu.Całe życie byłam aktywna,odkąd tylko pamiętam. Spacerowałam, chodziłam na piesze rajdy, jeździłam na rowerze, łyżwach, rolkach, troszkę biegałam...:). Do dnia dzisiejszego staram się chodzić na piechotę do pracy...6 km :). Miałam problemy ze stawami w śródstopiu oraz stawami biodrowymi. Lekarz reumatolog wręcz nakazał mi długie spacery lub krótki ale szybki marsz. Posłuchałam jego rad, pomimo tego że inny lekarz wręcz zabronił mi takich "wypadów" i odkąd chodzę...odpukać .....nie mam aż takich dolegliwości jak miałam. Ponadto wiem...po sobie i po moim śp. ojcu, który zmarł na ciężką niewydolność serca, ze spacery, świeże powietrze, jazda na rowerze przedłużyła mu życie o co najmniej 8 lat. Dzięki własnej dyscyplinie czyli wtedy kiedy regularnie ćwiczymy(możemy skonsultować trening z własnym lekarzem oraz trenerem), kiedy prowadzimy jakąś dietę, kiedy chodzimy z kijkami, itp. możemy mieć duży wpływ na naszą kondycję fizyczną oraz samopoczucie psychiczne. Ktoś kto ma chore stawy w nogach nie musi pokonywać iluś tam km, wystarczy, ze się przejdzie po świeżym powietrzu , siadzie na ławeczce ze znajomymi, itp.Przez 6 miesięcy chodziłam na zajęcia ruchowe w klubie fitness.Były tam młode dziewczęta i panie po 70 roku życia. Było miło i sympatycznie :). Grupy były dzielone, te kobiety, którym szwankowało zdrowie chodziły na zajęcia relaksacyjne lub podobne. Było fajnie bo klub znajdował się niedaleko zbiornika wodnego i po zajęciach dużo pań spotykało się tam na ławeczkach na pogaduszkach. I nie ważny był wiek :) Nikt nikogo się nie krepował. Od czasu do czasu jeżdżę na rowerku, razem z moją mamą...a kobitka ma 75 +, zasuwa tak, ze ja nieraz nie daję rady :D . Ale chce wam wszystkim powiedzieć, że do mieszkania mojej mamy wejdę bez zadyszki na III piętro,lepiej sypiam, mniej bolą mnie stawy no i co ważne poznaje na takich spacerach dużo nowych ludzi :)

Re: Ruch najlepszy dla serca!

: 07 cze 2013 15:49
autor: medi
Alek pisze:Witam Administratorze :)
Ja już nie biegam pozostaje chodzenie dopóki nie dojdę do siebie,ale nie trace nadziei ani wiary choć ona (nadzieja) umiera ostatnia.
Pozdrawiam
Tak a pro po nadziei to przypomniałeś mi wydarzenia z przed kilku lat .Nie lubię takich osobistych rzeczy pisać na forum (wolę się śmiać i wygłupiać ),ale tym razem zrobię wyjątek .Kilka lat temu ktoś bardzo mi bliski przeszedł dwa dość rozległe zawały ,przewieziony z jednego szpitala do drugiego na cito miał zakładane by-passy .Bardzo źle zniósł operację i ciągle się coś chrzaniło ,a to zakrzep ,a to krwotok ,w przeciągu 6 miesięcy 7 razy zaliczył OJOM .Ale był uparty jak tylko wrócił do domu zaczęły się spacery co dzień jedno okrążenie więcej wokół domu ,chciał chodzić sam więc ja tylko chodziłam od okna do okna i sprawdzałam czy nic złego się nie dzieje .Chodził rano ,w południe ,wieczorem i ...było coraz lepiej ,po roku na wizycie lekarskiej lekarz z niedowierzaniem wręcz patrzył na niego .Do tej pory jest ok a to już chyba 9 rok.Teraz żyje jak każdy inny człowiek (prócz tego że musi brać leki ) może dźwignąć nawet do 30 kg bez problemu ,przenieść z miejsca na miejsce ok 1,5 tony ( po 10 kg ) .A przecież po operacji lekarze rozkładali ręce ,że to podobno wada genetyczna ,że dobrze to już nigdy nie będzie .
Lekarze mówię że od chorób serca trzeba uciekać na własnych nogach i trzeba ich słuchać ,mają rację :oops:

Re: Ruch najlepszy dla serca!

: 09 cze 2013 19:00
autor: elvis--
meduza46 pisze:
Alek pisze:Witam Administratorze :)
Ja już nie biegam pozostaje chodzenie dopóki nie dojdę do siebie,ale nie trace nadziei ani wiary choć ona (nadzieja) umiera ostatnia.
Pozdrawiam
Tak a pro po nadziei to przypomniałeś mi wydarzenia z przed kilku lat .Nie lubię takich osobistych rzeczy pisać na forum (wolę się śmiać i wygłupiać ),ale tym razem zrobię wyjątek .Kilka lat temu ktoś bardzo mi bliski przeszedł dwa dość rozległe zawały ,przewieziony z jednego szpitala do drugiego na cito miał zakładane by-passy .Bardzo źle zniósł operację i ciągle się coś chrzaniło ,a to zakrzep ,a to krwotok ,w przeciągu 6 miesięcy 7 razy zaliczył OJOM .Ale był uparty jak tylko wrócił do domu zaczęły się spacery co dzień jedno okrążenie więcej wokół domu ,chciał chodzić sam więc ja tylko chodziłam od okna do okna i sprawdzałam czy nic złego się nie dzieje .Chodził rano ,w południe ,wieczorem i ...było coraz lepiej ,po roku na wizycie lekarskiej lekarz z niedowierzaniem wręcz patrzył na niego .Do tej pory jest ok a to już chyba 9 rok.Teraz żyje jak każdy inny człowiek (prócz tego że musi brać leki ) może dźwignąć nawet do 30 kg bez problemu ,przenieść z miejsca na miejsce ok 1,5 tony ( po 10 kg ) .A przecież po operacji lekarze rozkładali ręce ,że to podobno wada genetyczna ,że dobrze to już nigdy nie będzie .
Lekarze mówię że od chorób serca trzeba uciekać na własnych nogach i trzeba ich słuchać ,mają rację :oops:
Masz racje Medi,też jestem sercowwy :(

Re: Ruch najlepszy dla serca!

: 10 cze 2013 23:06
autor: administrator
Nie ma to jak solidnie zmęczyć się jazdą na rowerze lub bieganiem. Zachęcam gdy tylko deszcz nie pada choć niektórym i to nie straszne.
Pozdrawiam biegaczy i cyklistów.