Strona 2 z 6
Re: Wyjezdżam do sanatorium i...........(co wtedy myslicie)?
: 11 mar 2013 19:10
autor: krisss0070
stada-52 hmm no to też masz

ale niema tego złego coby na dobre nie wyszło

ja tez tak myślę jedzenie ,pokój, podróż tym bardziej że jadę 600 km
samael nie no nie oto mi chodzi bo zrobić coś głupiego to wcale nie musi się jechać do sanatorium

chodzi mi o to że będę się musiała pilnować żeby co głupiego nie powiedzieć , popatrzeć się na kogoś itd... jestem osobą z poczuciem humoru lubiąca się zabawić ale pozytywnie tego znaczeniu i z głową i do pewnych granic

ale jak najbardziej jadę po zdrowie i odpoczynek to na 1 miejscu... a tak wg to przy moim kręgosłupie i rehabilitacjach będę wstanie na cokolwiek

Re: Wyjezdżam do sanatorium i...........(co wtedy myslicie)?
: 11 mar 2013 19:20
autor: ewa11
Wtedy myślę tylko o sobie, to jest czas tylko dla mnie. Nie myślę o pracy i codziennych obowiązkach. W dzień zabiegi a wieczorem parkietoterapia. Zawsze miałam szczęście trafić na miłych i ciekawych ludzi z którymi szybko minął czas sanatoryjny, a teraz pozostały wspomnienia no i pogaduszki przez telefon.
Re: Wyjezdżam do sanatorium i...........(co wtedy myslicie)?
: 11 mar 2013 19:22
autor: stada-52
Re: Wyjezdżam do sanatorium i...........(co wtedy myslicie)?
: 11 mar 2013 20:41
autor: mariolaa
Gdy otrzymuje skierowanie bardzo jestem zadowolona, że będę mogła podreperować swoje zdrówko. kilka dni przed wyjazdem - nie zdążyłam jeszcze wszystkiego pozałatwiać w .. pracy .. w domku. Po analizie..... przecież zrobię to po powrocie. Nie lubię wyjazdów z przesiadkami zwłaszcza w nieznanych mi miejscowościach -bo jednak ten "maleńki" bagaż. Najlepiej aby mnie "coś" przeniosło na miejsce docelowe..
A na miejscu to spotkanie z miłymi osobami - zazwyczaj telepatycznie wybiera się już takie osoby nawet w kolejce w recepcji, z kartą na stołówce - to właśnie "Ty". W większości spotykałam osoby sympatyczne - choć miałam kiedyś w "3" osobę męczącą.
Całe szczęście, że była to 3 - miałyśmy większość. Dlatego teraz albo 1 albo 3. Nie przykładam aż takiej wagi do wyżywienia i luksusu w pokojach. Najważniejsze aby było czysto i smacznie, a przede wszystkim dobre trafione zabiegi. Jedziemy przecież po zdrowie i nie wolno się stresować.
Re: Wyjezdżam do sanatorium i...........(co wtedy myslicie)?
: 11 mar 2013 21:59
autor: forumowicz
Wszystko mam opnowane..tak mi się wydaje całą noc śpię jak zając na miedzy............

Re: Wyjezdżam do sanatorium i...........(co wtedy myslicie)?
: 11 mar 2013 22:05
autor: forumowicz
Samael grtuluję świeżej myśli..trafione super

Re: Wyjezdżam do sanatorium i...........(co wtedy myslicie)?
: 11 mar 2013 22:08
autor: forumowicz
Re: Wyjezdżam do sanatorium i...........(co wtedy myslicie)?
: 11 mar 2013 22:10
autor: Anna 66
Witam

Jadę pierwszy raz do sanatorium . Ciekawa jestem jak tam będzie. Cieszę się bardzo ,że odpoczne od tej codziennej gonitwy . Pozdrawiam

Re: Wyjezdżam do sanatorium i...........(co wtedy myslicie)?
: 11 mar 2013 22:12
autor: margot
Nawet się nie zastanawiaj bo i tak będzie dobrze tylko jedź z humorem i pozytywnym nastawieniem

Re: Wyjezdżam do sanatorium i...........(co wtedy myslicie)?
: 11 mar 2013 22:15
autor: biedroneczka
Anno, totalnie się wyłączysz od domu, rodzinki i pracy. To będzie czas wyłącznie dla Ciebie
