Dagna
TUTAJ znajdziesz zupełnie przeciwstawne opinie na temat tego ośrodka , a są napisane zaledwie pół roku wcześniej
niż ta cytowana przez Ciebie. Moim zdaniem "satgol" trochę przesadził ze swoim opisem. Trudno spodziewać się w prawie
110 letnim budynku (na dodatek wpisanym do rejestru zabytków) okien otwieranych na pilota. Jeśli chodzi o wyżywienie,
to w BO już nie ma cateringu. Teraz na miejscu są przygotowywane posiłki dla innych obiektów Uzdrowiska Iwonicz. Więc
jakość posiłków zdecydowanie się poprawiła. Przy zakwaterowaniu były dwie "opcje": pokoje od strony wschodniej z wejściem
na duży taras lub wyżej na balkony no i z ładniejszym widokiem, ale chłodniejsze; po przeciwnej stronie widoczek na las, pokoje
ciemniejsze, ale za to zdecydowanie cieplejsze. Czasem kuracjusze, mimo przydziału do BO, są kwaterowani w sanatorium
"Pod Jodłą". To budynek po drugiej stronie ulicy. Na część zabiegów trzeba dojść około 300 m do ZLU. Posumowałaś, że opis
"satgola" nie zachęca, ale musisz sama sobie odpowiedzieć czy przy Twoim stanie zdrowia "stać" Cię na to, aby zrezygnować
z wyjazdu na rehabilitację.