Strona 2 z 3
Re: Ciechocinek :D
: 07 sie 2013 20:35
autor: Selene
Janek-51 pisze:Selene pisze:Janku

oj widać, że Zachęta Ciebie... zachęciła

I oby tak było dalej

O Boże!! Kobieto . Ty to masz zdrowie!! 14 raz w sanatorium:D
Janku ale w sanatorium, w Ciechocinku nigdy nie byłam

Re: Ciechocinek :D
: 09 sie 2013 23:15
autor: Selene
Basia Olsztyn pisze:Witaj Janku, czekamy więc na relacje ...spod "grzybka: również. Więc kiedy nam pomachasz i jak Ciebie poznamy

)
Janku kiedy nam pomachasz pod grzybkiem

Re: Ciechocinek :D
: 11 sie 2013 09:27
autor: zbych
wikul. Piszesz:
Ja we wrześniu br. wybieram się po raz 25...
no to tylko pozazdrościć takiego hojnego NFZ. U mnie trzeba czekać 2 lata i wliczając to jakieś poślizgi w złożeniu wniosku to można przyjąć, że wyjechać mogę co jakieś 2,5 roku
Więc aby zbliżyć się do Twojego wyniku musiał bym wystartować już w przedszkolu.

Re: Ciechocinek :D
: 11 sie 2013 23:00
autor: wikul
...
no to tylko pozazdrościć takiego hojnego NFZ. U mnie trzeba czekać 2 lata i wliczając to jakieś poślizgi w złożeniu wniosku to można przyjąć, że wyjechać mogę co jakieś 2,5 roku
Więc aby zbliżyć się do Twojego wyniku musiał bym wystartować już w przedszkolu.

Po raz dwudziesty piaty ale tym razem na skrócony turnus pełnopłatny więc nie musiałem nikogo prosić o skierowanie.
Zacząłem jeździć w 1985 a wtedy jeździło się łatwiej bo chętnych było znacznie mniej, chociaż niektóre zawody robotnicze (górnicym hutnicy, chemicy) miały z urzędu miejsca w sanatoriach a często własne obiekty. W następnych latach można było bez trudu jeździć rokrocznie a nawet dwa razy w roku do czasu gdy nie wprowadzono limitów (najpierw raz w roku a obecnie raz na 1,5 roku). W latach dziewięćdziesiątych (przed zinformatyzowaniem rejestru) spróbowałem składać kolejny wniosek przed otrzymaniem poprzedniego. W ten sposób ponieważ nie było limitów i centralnego rejestru przez kolejnych kilka lat udawało mi sie wyjechać po dwa razy w roku. Na turnusach zorientowałem się że takich jak ja było więcej. Tak więc do 1999 r. (1992, 1993, 1998) trzykrotnie repetowałem.
Także w r.2012 byłem dwa razy ale tym razem dzięki temu że jedno skierowanie miałem poszpitalne (pooperacyjne) a drugie po wyczekaniu swoich dwóch lat. Obecnie czekam cierpliwie na poz.ponad 72 tys. i chyba wcześniej jak za póltora roku nie dostanę.
Re: Ciechocinek :D
: 12 sie 2013 15:46
autor: Narewka
Ja to jestem weteranką sanatoriów,31 pobytów.Ale z tego to 6 pobytów prywatnych,10 pobytów w Wieliczce,gdzie co roku bywałam.Np w marcu zwykłe sanatorium ,potem we wrześniu Wieliczka.W latach 90tych dysponował Wieliczką Kraków,poza innymi ówczesnymi Kasami Chorych.Do tej listy doliczyłam,nie wiem czy słusznie,5 pobytów na turnusach rehabilitacyjnych,bo uznałam,ze skoro to było w sanatorium,to się liczy.A reszta to Kasa czy NFZ,też co 2-3 lata,ale skoro zaczęlam wyjeżdzać 40 lat temu,to się i nazbierało.
Re: Ciechocinek :D
: 12 sie 2013 17:03
autor: zbych
Skoro wam sprawia przyjemność takie licytowanie się to się licytujcie. Zastanawiam się tylko kto wam dawał urlopy na te wyjazdy po dwa razy do roku???

Ja wprawdzie nie jeżdżę do sanatoriów od 40 lat bo to by było śmieszne aby 25 letni młodzieniec potrzebował rehabilitacji, a tyle miałem 40 lat temu. Zacząłem jeździć chyba w wieku 45 lat to już i tak się uzbierało, ale gdzie mi tam do Was rekordziści. No to teraz oczekujemy na następne przebicie. do pobicia 31 turnusów. Ko zaliczył więcej?

Re: Ciechocinek :D
: 12 sie 2013 23:30
autor: wikul
zbych pisze:Skoro wam sprawia przyjemność takie licytowanie się to się licytujcie. Zastanawiam się tylko kto wam dawał urlopy na te wyjazdy po dwa razy do roku???

Ja wprawdzie nie jeżdżę do sanatoriów od 40 lat bo to by było śmieszne aby 25 letni młodzieniec potrzebował rehabilitacji, a tyle miałem 40 lat temu. Zacząłem jeździć chyba w wieku 45 lat to już i tak się uzbierało, ale gdzie mi tam do Was rekordziści. No to teraz oczekujemy na następne przebicie. do pobicia 31 turnusów. Ko zaliczył więcej?

Skoro komuś sprawia przyjemność krytykowanie wszystkiego co przeczyta to niech krytykuje. To jest otwarte forum i każdy pisze to na co ma ochotę. Jeżeli komuś to się nie podoba niech nie czyta albo niech czyta uważnie żeby odróznić co jest zwykłą wymiana opini a co licytacją. Mam wrażenie że w tym wypadku przebija jakiś żal niewykorzystanych lat młodzieńczych. Niestety, choroby nie wybierają tylko starszych ale często doświadczają ludzi całkiem młodych. I to jest dopiero smieszne że można tego nie zauważyć i o tym nie wiedzieć. [link]
A do sanatorium jeździ się również w ramach zwolnień lekarskich. W ostateczności jest jeszcze instytucja urlopu bezpłatnego.
Re: Ciechocinek :D
: 13 sie 2013 09:09
autor: zbych
wikul, Spokojnie. Z tego co piszesz wynika, że masz już swoje lata to nie ma powodu do nerwów z byle powodu. Nerwy to od razu skok ciśnienia, a niepotrzebny skok to mogą być komplikacje, czasami bardzo poważne. Napisałeś ni mniej ni więcej tylko:
To jest otwarte forum i każdy pisze to na co ma ochotę...
Więc mogę pisać to na co mam ochotę czy nie???

Skoro piszesz, że każdy, to może pozwolisz również mojej skromnej osobie do uczestniczenia w zabawie na tym forum i do wyrażania swoich opinii. Uważasz, że nie mam prawa do własnego zdania? Nikogo nie obrażam stwierdzeniem, że jest to licytacja bo ja tak to odbieram, a licytacja sama w sobie nie jest przecież zła. Co do stwierdzenia, że również w młodym wieku ludzie potrzebują rehabilitacji. Zgoda. Ja takich potrzeb nie miałem, ale również nie mam czego żałować. Nie bawiłem się w młodości w sanatoriach to uważasz, że się w ogóle nie bawiłem??? Jeżeli Ty byłeś od bardzo młodych lat schorowany i potrzebowałeś rehabilitacji to ja ci serdecznie współczuję bo naprawdę nie ma czego zazdrościć. Pozdrawiam i miłego dnia oraz szybkiego wyjazdu na turnus. Ja w maju wróciłem z Iwonicza i już złożyłem wniosek na następny turnus, ale to najwcześniej będzie za 2 lata więc w przyszłym roku czeka mnie znowu prywatny wyjazd. wikul. Ja również jestem starym wyjadaczem sanatoryjnym i pewnie tych wyjazdów uzbierało by się sporo gdybym policzył. Jeszcze raz pozdrawiam i życzę miłych wrażeń z pobytów na turnusach.
Re: Ciechocinek :D
: 13 sie 2013 21:51
autor: wikul
zbych pisze:wikul, Spokojnie. Z tego co piszesz wynika, że masz już swoje lata to nie ma powodu do nerwów z byle powodu.
Rozczula mnie twoja niezwykła troska o mój stan zdrowia. Na szczęście m.in. dzięki kuracjom w sanatoriach nie jest tak źle.
Więc mogę pisać to na co mam ochotę czy nie??? Skoro piszesz, że każdy, to może pozwolisz również mojej skromnej osobie do uczestniczenia w zabawie na tym forum i do wyrażania swoich opinii. Uważasz, że nie mam prawa do własnego zdania? Nikogo nie obrażam stwierdzeniem, że jest to licytacja bo ja tak to odbieram, a licytacja sama w sobie nie jest przecież zła.
Spróbuj odróżniać zabawę o wyrażania pogardy, wtedy z pewnoscia się zrozumiemy.
Jeżeli Ty byłeś od bardzo młodych lat schorowany i potrzebowałeś rehabilitacji to ja ci serdecznie współczuję bo naprawdę nie ma czego zazdrościć. Pozdrawiam i miłego dnia oraz szybkiego wyjazdu na turnus. Ja w maju wróciłem z Iwonicza i już złożyłem wniosek na następny turnus, ale to najwcześniej będzie za 2 lata więc w przyszłym roku czeka mnie znowu prywatny wyjazd. wikul. Ja również jestem starym wyjadaczem sanatoryjnym i pewnie tych wyjazdów uzbierało by się sporo gdybym policzył. Jeszcze raz pozdrawiam i życzę miłych wrażeń z pobytów na turnusach.
Gdzieś ty wyczytał, człowieku, że ja w młodosci byłem schorowany. Zaczęłm jeździc do santoriów w wieku czterdziestu kilku lat. A w Iwoniczu byłem w 1993 r w obiekcie który sie wtedy nazywał chyba Piast. I mam stamtąd bardzo miłe wspomnienia. Kawiarnia z tańcami była na miejscu a wejście do pokoju z pominięciem portierni. Takie rozwiazanie spotkałem jedyny raz. Chodzilismy również często na tańce do szpitala na górze.
Dziekuję za pozdrowienia i życzenia które z przyjemnością odwzajemniam.
Re: Ciechocinek :D
: 14 sie 2013 18:49
autor: zbych
A no człowieku z Twojego postu, z Twojego postu wikul. Skoro nasz dyskusja przebiegała w kontekście ilości Twoich pobytów sanatoryjnych i skoro napisałeś:
Niestety, choroby nie wybierają tylko starszych ale często doświadczają ludzi całkiem młodych.
Miałem prawo pomyśleć, że piszesz o sobie czy nie??? We wcześniejszych postach nic nie pisałeś w jakim wieku rozpocząłeś wyjazdy do sanatoriów to niby skąd ja to miałem wiedzieć? Zostawmy to jednak. Byłeś ile byłeś i dla mnie nie ma to przecież najmniejszego znaczenia, podobnie jak to ile ja byłem w sanatoriach. Parę razy byłem.
