kaka pisze:O jakiej wyższości mówisz, to żę chciałbym mieszkać z kimś fajnym przez 3 tygodnie to żle. Widziałem takich co po 2 dniach mało się nie pozabijali. A co ma rehabilitacja do tego że ktoś jest wesoły i uśmiechnięty . Widzę że ktoś tu na siłę szuka podtekstów.
Gdybyś przeczytał ze zrozumieniem co umieściłam w cytacie -Twoim cytacie to wiedziałbyś dlaczego napisałam o wywyższaniu.Spójrz z innej perspektywy,na pierwszym miejscu prawdziwy kuracjusz ,któremu potrzebna jest rehablitacja nie pisze o sobie że szuka towarzystwa takiego jak to opisałeś w pierwszym swoim "wejściu".Wygląda na to że jedziesz by się bawić, i tylko bawić w przerwie jest miejsce na rehabilitację.Nie tylko ja tak zrozumiałam,o czym świadczą głosy -podziękowania przy moim komentarzu.
Przecież wiem że 21 dni mieszkać z osobą o przeciwnych cechach charakteru to mordęga.Ale wszystko można inaczej ująć.Nikt nie broni być wesołym i uśmiechniętym.Po to właśnie jedziemy by się odstresować.Tylko wszystko to opisałeś jako wyjątkowe wymagania co do drugiej osoby.
Na pewno trafisz na taką osobę ,bo swój swojego znajdzie.Jak nie w pokoju to poza nim.W moim przypadku tak było.W pokoju nie trzeba przebywać całej doby,zwłaszcza w porze letniej.Nie obrażaj się ,bo nie ma o co.Tylko spójrz na wszystko z perspektywy innych osób ,nie rzadko starszych i też czytających co Ty napisałeś.
Mnie nie przeszkadza żadne towarzystwo-potrafię się dostosować do realiów.I do wieku i nastroju...o może poza nocnym chrapaniem
Powodzenia -szukaj a znajdziesz -udanej ,"owocnej" rehabilitacji
