Strona 2 z 6

Re: Co oznacza szanowanie innych ludzi

: 14 maja 2014 12:53
autor: medi
AgaC pisze:Medi, zapach spoconego ciała człowieka po pracy ma się nijak do zapachu śmierdzącego lenia, któremu się nie chce wejść pod prysznic w sanatorium.
Przepraszam, ale to co napisałas jest przyzwoleniem dla brudasów. Gdy widzę czarne paznokcie i zółte obrzydliwe pięty to słabo mi się robi. Pomijam,że zwyczajnie się boję,że się zaraże jakąś grzybicą. NIechęc i nietolerancja dla brudasów ma się nijak do szanowania ludzi. I jezeli mnie śmierdzący i brudny człowiek prosi do tańca to odmawiam, bo uważam,że w tym momencie to on mnie nie szanuje.
Nie wymagam,żeby człowiek pracujący w polu pachniał, ale mycie się po zakonczeniu nie boli.
Och Alice czy przyjrzałaś się kiedyś rękom rolników :?: :?: U tych co nie potrafią pracować w rękawiczkach brud a raczej ziemia wżera się bardzo głęboko w skórę ,takie ręce bez względu na to ile czasu byś je moczyła i tak będą sprawiały wrażenie brudnych :shock: Nie mówię że przyzwalam na brud mówię tylko że nie upokorzę nikogo odmawiając tańca dlatego że jest niedomyty

Re: Co oznacza szanowanie innych ludzi

: 14 maja 2014 12:57
autor: forumowicz
Aga , nie Alice :)
Medi- wiem jak wyglądają ręce ludzi którzy pracują fizycznie. I wiem tez,że tacy ludzie potrafią być czyści i pachnący :)

Re: Co oznacza szanowanie innych ludzi

: 14 maja 2014 12:58
autor: medi
Przepraszam za pomyłkę ,zaczynam się właśnie spieszyć a ...nadal tu siedzę :evil: Hi hi hi ludzie co maja po 60 krów też :?:

Re: Co oznacza szanowanie innych ludzi

: 14 maja 2014 12:59
autor: forumowicz
I uściślając- ja chętnie zatańczę z męzczyzną, który ma spracowane ręce, ale odmówię brudasowi , który smierdzi niemytym tyłkiem. Przepraszam za dosłownośc, ale wielu panów zapomina o higienie :twisted: I gdy widzę takiego dumnie kroczącego do basenu to jest mi słabo :twisted:

Re: Co oznacza szanowanie innych ludzi

: 14 maja 2014 13:00
autor: forumowicz
Medi- a to prosto od tych krów się na tańce idzie? :shock:

Re: Co oznacza szanowanie innych ludzi

: 14 maja 2014 13:01
autor: Sloneczko
AgaC pisze:I uściślając- ja chętnie zatańczę z męzczyzną, który ma spracowane ręce, ale odmówię brudasowi , który smierdzi niemytym tyłkiem. Przepraszam za dosłownośc, ale wielu panów zapomina o higienie :twisted: I gdy widzę takiego dumnie kroczącego do basenu to jest mi słabo :twisted:
:lol: :lol: Aga :kwiat: przestań bo nie wejdę do basenu nigdy więcej :lol: :lol:

Re: Co oznacza szanowanie innych ludzi

: 14 maja 2014 13:03
autor: forumowicz
No przepraszam :oops:
Ale naprawdę, mam słabą tolerancję na śmierdzących leni.

Re: Co oznacza szanowanie innych ludzi

: 14 maja 2014 13:39
autor: Blondi
Szanuję ludzi starszych....ale po pobycie w sanatorium w Ciechocinku ,przez takie szanowanie ,rozmiar więcej mi przybyło :lol: ,bo co zrobić jeśli starsi panowie zapraszają na kawę i ...ciasto do kawiarenki po drugiej stronie naszego lokum.Odmawiać....nie kulturalnie ,szczególnie gdy kocha się słodycze.Wróciłam do domu ...do dawnego rozmiaru i ...dalej trzymam się stwierdzenia .....szacunek i poważanie dla starszych ludzi.Jak my im teraz ...tak inni nam w przyszłości.

Re: Co oznacza szanowanie innych ludzi

: 14 maja 2014 13:54
autor: basiat
Blondi pisze:Szanuję ludzi starszych....ale po pobycie w sanatorium w Ciechocinku ,przez takie szanowanie ,rozmiar więcej mi przybyło :lol: ,bo co zrobić jeśli starsi panowie zapraszają na kawę i ...ciasto do kawiarenki po drugiej stronie naszego lokum.Odmawiać....nie kulturalnie ,szczególnie gdy kocha się słodycze.Wróciłam do domu ...do dawnego rozmiaru i ...dalej trzymam się stwierdzenia .....szacunek i poważanie dla starszych ludzi.Jak my im teraz ...tak inni nam w przyszłości.
Kurcze, Blondi, nie strasz. Wybieram się własnie do Ciechocinka. A tak się odchudzałam...... :roll:

Re: Co oznacza szanowanie innych ludzi

: 14 maja 2014 14:04
autor: AleksandraWroclaw
medi pisze:Tak się złożyło w moim życiu ,że przeprowadziłam się z miasta na wieś ,ponieważ mój Małż jest pasjonatem rolnictwa od początku przy zbiorach czy sadzeniu pracowali u nas różni ludzie.Czasami były to matki ze swoimi dziećmi ,a czasami panowie którzy chcieli zarobić na tanie wino .Po dniu pracy w upale nikt nie pachnie jakby dopiero co wyszedł spod prysznica ;) :oops: Czy to w jakiś sposób umniejsza ich wartość jako ludzi :?: :? Wielokrotnie okazywało się że ten pan-koneser tanich win był przemiłym uczynnym człowiekiem któremu w sumie powinno się współczuć a nie pogardzać nim.Nauczyłam się okazywać szacunek każdemu i jeżeli poprosi mnie do tańca niedomyty pan w rozciągniętym dresie też z nim zatańczę choć niewątpliwie będę wstrzymywać oddech :oops:

Ale co Pani porównuje ciezko pracujacego i spoconego wysiłkiem robotnika czy chłopa po dniu pracy
z zaniedbaną kobietą czy mężczyzną przyjeżdzającym do sanatorium? Niegodziwe :!:
I proszę mi tu nie insynuować i wkładać w usta rzeczy nie pisanych przeze mnie .......,ok?