Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Jacky ale nie wiem czy nie trzeba mieć zgody na kopiowanie adresu .
Wiesz , że teraz jest sezon na donosicielstwo w tzw. ,,dobrym celu "
i niektórzy tym żyją zamiast świeżymi owocami się delektować dla wagi i dobrego samopoczucia
Ja ten artykuł odebrałam nieco inaczej niż jacky6 bo tam znalazłam trochę głębszej treści o codzienności tego miasteczka i jego mieszkańców.Nie napiszesz tego o Krynicy,czy Kołobrzegu.Błędy decydentów odcisnęły się wielkim piętnem na życiu tego,niegdyś kurortu.Pamiętam Lądek cały w kwiatach,kwiatowy zegar przy fontannie,tętniący życiem skwer przy basenie,grająca na żywo kapela,bieg po bilety wstępu na dancing,bo o 19 już nigdzie miejsca nie było,codzienne fajfy,ogniska ot tak po prostu dla kuracjuszy.
Wszyscy potknięcie zwalają na powódź.....a to nie było do końca tak co autor artykułu dość mocno zaznaczył. A ja i tak kocham to miasteczko,którym rządzi melancholia....
Alice pisze:Ja ten artykuł odebrałam nieco inaczej niż jacky6 bo tam znalazłam trochę głębszej treści o codzienności tego miasteczka i jego mieszkańców.
nie wypowiedziałem się do końca o Lądku...
na teraz mam osobistą wiedzę i skojarzenia sprzed prawie 25 lat...
plus wiedza z netu, która musi być serwowana z pewnymi ograniczeniami...
Alice pisze:Nie napiszesz tego o Krynicy,czy Kołobrzegu.Błędy decydentów odcisnęły się wielkim piętnem na życiu tego,niegdyś kurortu.
owe błędy sięgają aż roku 1945...
od tego czasu liczy się "tymczasowość"...
decydenci ?
Jałta - też kurort - się kłania...
Alice pisze:
Pamiętam Lądek cały w kwiatach,kwiatowy zegar przy fontannie,tętniący życiem skwer przy basenie,grająca na żywo kapela,bieg po bilety wstępu na dancing,bo o 19 już nigdzie miejsca nie było,codzienne fajfy,ogniska ot tak po prostu dla kuracjuszy.
zmiany dotyczą nie tylko samego kurortu...
zmieniło się pokolenie korzystających...
ja też w latach osiemdziesiątych tylko raz wkręciłem się na dancing do wojskowych...
potem całowałem klamkę...
Alice pisze:
Wszyscy potknięcie zwalają na powódź.....a to nie było do końca tak co autor artykułu dość mocno zaznaczył.
mam co nieco materiału o powodzi, jako, że w tym samym czasie byłem mocno daleko...
czekam na uprawnienie do swoistych reminiscencji ...
Alice pisze:
ja i tak kocham to miasteczko,którym rządzi melancholia...
życie skierowało tak moje ścieżki, że powrócę tam za 5 tygodni...
i powrócę ze wspomnieniami i chęcią konfrontacji z rzeczywistością...
Ja nie mam materiałów o powodzi....mam ją w oczach,byłam tam wtedy i jakoś niechętnie nawet wracam do tego czasu Wielu bardzo bliskich moich znajomych mocno ucierpiało...