a jaką trasą schodziłaś
A tak naprawdę to schodziłyśmy powoli , zachwycałyśmy się widokami , każdy krok odsłaniał coś nowego , robiłam dużo zdjęć , na Haliczu ,o dziwo nie wiało i przesiedziałyśmy tam chyba z godzinę .

Aniu, nigdy nie zapomnę tego, jak Ci powiedziałam przy tej wiacie, że " Jeszcze tylko 2 godzinkianusia153 pisze:Suzen gratuluję pokonania trasy![]()
a jaką trasą schodziłaś, bo wychodziłaś jak widzę na Tarnicę od Wołosatego , tak jak my z Agalew , a schodziłyśmy przez Krzemień , Halicz , Rozsypaniec , Przełęcz Bukowską i te końcowe 9 km z Przełęczy Bukowskiej do Wołosatego to istna wykańczalnia ,w połowie tego szlaku przy ostatniej wiacie ,ja już padnięta powiedziałam do Agi " nie idę dalej , nie się dzieje co chce 10 godz na nogach i jeszcze deszcz zaczyna padać , kurcze mój mąż mógłby zgłosić zaginięcia " jakie było nasze zdziwienie jak wyszłyśmy w końcu z tego lasu i w oddali widzimy ,że faktycznie jedzie mój mąż w asyście jakiś mundurowych , z wrażanie nie wiem jakie to były służby , tylko szkoda że tak późno wyruszył na poszukiwanie
![]()
![]()
śmieję się z tego do dziś
![]()
A tak naprawdę to schodziłyśmy powoli , zachwycałyśmy się widokami , każdy krok odsłaniał coś nowego , robiłam dużo zdjęć , na Haliczu ,o dziwo nie wiało i przesiedziałyśmy tam chyba z godzinę .




