Re: Sanatorium -dla Kogo ?
: 27 sty 2018 12:15
Według mnie wszystko byłoby dobrze, gdyby termin "senior" zależał od sprawności a nie od jakiejś granicy wieku. Kiedyś, jeszcze nie tak dawno temu, myślałam, że człowiek 60 letni to człowiek stary. Dziś mam 65 lat i pół, i nie widzę wielkiej różnicy między moją sprawnością sprzed 10 lat. Oczywiście, znam ludzi w moim wieku i nawet młodszych peselowo, którzy są na oko o wiele starsi, a w każdym razie o wiele mniej sprawni. Jednak tak ogólnie wydaje mi się, że w dzisiejszych czasach granica starości przesuwa się w górę i kiedy słyszę o seniorach 60 letnich, nie mogę się powstrzymać od zdziwienia, i to wcale nie tylko dlatego, że ja mam tyle lat ile mam, ale mam też oczy otwarte i widzę ludzi dookoła mnie.
W sanatorium dwa razy byłam w pokoju z paniami o 10 lat młodszymi ode mnie i nie było między nami różnicy. I z pewnością nie jestem żadnym wyjątkiem. Podejrzewam, że gdyby mnie zakwaterowano z paniami w moim wieku, niekoniecznie musiałoby być tak idealnie (choć oczywiście, mogłabym trafić na panią podobną do mnie).
Dlatego jakaś pomoc dla seniorów mniej sprawnych - oczywiście, ale nie kierujmy się limitami sprzed kilkudziesięciu lat, kiedy 60-tka to był już podeszły wiek i nie wrzucajmy ludzi do jednego worka kierując się peselem, bo to byłoby krzywdzące!
W sanatorium dwa razy byłam w pokoju z paniami o 10 lat młodszymi ode mnie i nie było między nami różnicy. I z pewnością nie jestem żadnym wyjątkiem. Podejrzewam, że gdyby mnie zakwaterowano z paniami w moim wieku, niekoniecznie musiałoby być tak idealnie (choć oczywiście, mogłabym trafić na panią podobną do mnie).
Dlatego jakaś pomoc dla seniorów mniej sprawnych - oczywiście, ale nie kierujmy się limitami sprzed kilkudziesięciu lat, kiedy 60-tka to był już podeszły wiek i nie wrzucajmy ludzi do jednego worka kierując się peselem, bo to byłoby krzywdzące!