Przyjęcie.... inaczej aniżeli przyzwyczajenia.
Przy przyjeżdzie oddaje się skierowanie w recepcji , otrzymuje numerek i czeka się / w holu...na sofach..fotelach...duzo miejsca / do podanej godziny rozpoczęcia procedury.
O godz.10.oo po wyczytaniu numeru jest się zaproszonym do Biura rezerwacji gdzie otrzymujemy pokój, wyznaczony stolik, wskazana dyżurka .
Taki system to pewnego rodzaju komfort dla rozmowy bez słuchajacych za plecami oczekujących.
Zdania były podzielone...bo niby dwa razy do recepcji...itd.
Udajemy się do recepcji po klucz i od razu do pokoju. Tym razem tak było/ co nie znaczy,że zawsze tak / bo pokoje na NFZ były przygotowane i od ręki wszyscy klucze otrzymywali .
Mieszkałam...raniutko pobiegłam do recepcji że skierowaniem i miałam numer 1

do przyjęcia .... więc ja szybciutko...doba hotelowa akurat się zakończyła....i bez mała z pokoju do pokoju.
Bardzo miła obsługa Pań w recepcji...profesjonalizm w tematach
Cześć hotelowa wydzielone pokoje.. ....i w Święta tylko byli Goście komercyjni .Posiłki / stoł szwedzki śniadanie i kolacja a obiad serwowany/ na dużej jadalni.
Z chwilą przyjazdu NFZ Goście komercyjni przekierowani/ o czym wiedzieli/ do jadalni piętro wyżej i to też dobre bo nie ma ,,podglądają,,

co na ich talerzach.
Dyżurka pielęgniarska od ręki ...mierzenie ciśnienia...wywiad uzupełniający...i już o 13-tej lekarz.
Tutaj....wyszło dlużej...bo kolejny wywiad co do racji oczekiwanych przeze mnie zabiegow

ale dokumentacja ....i mam to co opublikowałam.
Oczywiście z zadowoleniem.....ale nie przeskoczyłam ilości hydromasaży / 5 w turnusie / i też 5 zawijań borowinowych....oczywiste czas zabiegów też okrojony w płatnosci przez NFZ....jak wszędzie.
Jest mozliwośc dokupienia....wizyta u lekarza...opłata i planowanie.....