Strona 11 z 33

Re: REFLEKSJE NAD ZYCIEM-NASZYM ZYCIEM

: 29 sty 2014 22:08
autor: Zbigniew- I
eluunia pisze:Tylko tak sobie myślę aby tą gąbkę polewać hormonami szczęścia :) i nie pozwolić aby ktoś z tej gąbeczki wyssał te endorfiny ...łał ale zabrzmiało ;)
Eluniu, wspaniały pomysł! Sucha gąbka jest do niczego! Endorfiny, to jest to!

Re: REFLEKSJE NAD ZYCIEM-NASZYM ZYCIEM

: 29 sty 2014 22:10
autor: biedroneczka
...zwłaszcza to "wyssać endorfiny" mi się podoba :roll: :lol:

Re: REFLEKSJE NAD ZYCIEM-NASZYM ZYCIEM

: 29 sty 2014 22:15
autor: Zbigniew- I
biedroneczka pisze:...zwłaszcza to "wyssać endorfiny" mi się podoba :roll: :lol:
Ja wolę powodować ich produkcję i sam produkować

Re: REFLEKSJE NAD ZYCIEM-NASZYM ZYCIEM

: 30 sty 2014 06:32
autor: malgorzatas
Czasem trzeba usiąść obok i czyjąś dloń zamknąć w swojej dloni,wtedy nawet łzy będą smakować jak szczęście :serce:

Wacław Buryka :kwiat:

Re: REFLEKSJE NAD ZYCIEM-NASZYM ZYCIEM

: 30 sty 2014 08:18
autor: forumowicz
Obrazek

:) :kwiat:

Re: REFLEKSJE NAD ZYCIEM-NASZYM ZYCIEM

: 30 sty 2014 08:51
autor: forumowicz
Ty mi się tu smuga nie reflektuj ;) :lol: :lol: bierz się do roboty ( pracy ) niestety :( :( Miłego dnia :D :kwiat:

Re: REFLEKSJE NAD ZYCIEM-NASZYM ZYCIEM

: 30 sty 2014 09:40
autor: malgorzatas
Drewniany płot
Marek nie miał łatwego charakteru. Jego ojciec dał mu pewnego dnia worek gwoździ i kazał wbijać w okalający ogród płot - każdy brak cierpliwości, każdą kłótnię miał dokumentować jeden gwóźdź w płocie.
Pierwszego dnia wbił ich 37. W następnych tygodniach nauczył się panować nad sobą i liczba wbijanych gwoździ malała z dnia na dzień: odkrył, że łatwiej jest panować nad sobą niż wbijać gwoździe.
Wreszcie nadszedł dzień, w którym nie wbił ani jednego. Poszedł więc do ojca i powiedział mu to. Wtedy ojciec kazał mu wyciągać z płotu jeden gwóźdź każdego dnia, w którym nie straci cierpliwości i nie pokłóci się z nikim.
Mijały dni…… i w końcu Marek mógł powiedzieć:
- Wyciągnąłem z płotu wszystkie gwoździe.
Wtedy ojciec zaprowadził go przed płot i rzekł:
- Spójrz ile w płocie jest dziur. Płot nigdy już nie będzie taki, jak dawniej.
Kiedy się z kimś kłócisz, kiedy kogokolwiek i w jakikolwiek sposób obrażasz, zostawiasz w nim ranę. Możesz wbić człowiekowi nóż, a potem go wyciągnąć, ale rana pozostanie. Nieważne, ile razy będziesz przepraszał, rana pozostanie; rana zadana słowem boli tak samo, jak rana fizyczna.
:serce:

Re: REFLEKSJE NAD ZYCIEM-NASZYM ZYCIEM

: 30 sty 2014 12:23
autor: forumowicz
:( W pewnym momencie naszego życia ,wszystko staje się nie ważne , czy przeżyliśmy nasze życie szczęśliwi ,czy spotkało nas dużo rozczarowań , czy byliśmy kochani , czy weseli , czy smutni.... jedno staje się prawdą oczywistą , tą ostatnia naszą drogę pokonujemy samotni.Może byliśmy kimś ważnym w życiu innych ,niejednokrotnie nie zastąpieni , że może zostanie pustka w sercach po naszym odejściu ......W tej jednej drodze nikt nie będzie nam towarzyszył.....tu jesteśmy na prawdę samotni , z całą mocą samotności.... :(

Re: REFLEKSJE NAD ZYCIEM-NASZYM ZYCIEM

: 30 sty 2014 12:27
autor: biedroneczka
smuga pisze::( W pewnym momencie naszego życia ,wszystko staje się nie ważne , czy przeżyliśmy nasze życie szczęśliwi ,czy spotkało nas dużo rozczarowań , czy byliśmy kochani , czy weseli , czy smutni.... jedno staje się prawdą oczywistą , tą ostatnia naszą drogę pokonujemy samotni.Może byliśmy kimś ważnym w życiu innych ,niejednokrotnie nie zastąpieni , że może zostanie pustka w sercach po naszym odejściu ......W tej jednej drodze nikt nie będzie nam towarzyszył.....tu jesteśmy na prawdę samotni , z całą mocą samotności.... :(
Boże, Smugo....jakie to smutne :( :(

Re: REFLEKSJE NAD ZYCIEM-NASZYM ZYCIEM

: 30 sty 2014 12:42
autor: malgorzatas
Wrzuć na luz,albo przynajmniej spróbuj!Kiedy jesteśmy rozluznieni,dzialamy bardziej twórczo,a wszystkie sprawy przychodzą nam duzo łatwiej.Warto spróbować :kwiat: