Strona 101 z 717

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 27 sie 2013 10:46
autor: mario63
Mąż wychodząc od kochanki mówi:
- Słuchaj kochanie, przesiąkłem twoimi perfumami..., daj mi łyk wódki!...
Wraca do domu, a żona w drzwiach do niego;
- Co myślisz, że jak pachniesz damskimi perfumami to ja wódki od ciebie nie wyczuję???!... ;) :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 27 sie 2013 10:47
autor: mario63
...ostatnich, jak zawsze myśmy przecież wybrali!!!... ;)

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 27 sie 2013 15:40
autor: WiKaPi
Do sklepu wbiega facet i pyta:
- Czy jest cukier w kostkach?
- Nie ma.
- A jakaś inna, tańsza wersja bombonierki dla teściowej?

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 28 sie 2013 07:39
autor: Sloneczko
W pięknej willi minister szykuje się do snu. Żona rozczesując przed lustrem włosy, wspomina:
- Powiedz Władziu, czy kilkanaście lat temu, kiedy byłeś śmieciarzem w PGRze bez wykształcenia, inteligencji, marzyłeś, że będziesz spał z ministrową? :D

Na lekcji geografii:
- Kto był pierwszym człowiekiem na Księżycu?
- Elington!
- Oj, Kaziu! Pierwszym człowiekiem na Księżycu był Armstrong!
- Kurde! Wiedziałem, że to któryś z tych sławnych muzyków jazzoywch! :D

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 28 sie 2013 08:39
autor: mario63
Jak się nazywa mężczyzna, którego utrzymują młode kobiety?
- Zazwyczaj alfons.
A taki, którego utrzymują starsze kobiety?
- Ojciec Dyrektor Rydzyk.

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 28 sie 2013 16:41
autor: medi
Sloneczko pisze:W pięknej willi minister szykuje się do snu. Żona rozczesując przed lustrem włosy, wspomina:
- Powiedz Władziu, czy kilkanaście lat temu, kiedy byłeś śmieciarzem w PGRze bez wykształcenia, inteligencji, marzyłeś, że będziesz spał z ministrową? :D
Po prostu piękne :lol: :lol: :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 28 sie 2013 20:28
autor: forumowicz
Typowy maczo poślubił niebrzydką kobietę. Tuż po ślubie postanowił wyłożyć jej zasady ich związku: - Po pierwsze - wracam do domu, o której mi się podoba. - Po drugie - żadnego ględzenia z tego powodu. - Po trzecie - na stole ma czekać duży obiad, chyba, że powiem inaczej. - Po czwarte - będę się spotykał ze starymi kumplami, popijał z nimi, grał w karty, jeździł na ryby i na polowania, i nie masz z tego powodu robić mi wyrzutów. Jakieś uwagi? - Nie, nie! Wszystko ok! Zrozum tylko, że w tym domu zawsze o siódmej wieczorem będzie seks. I to niezależnie, czy tu będziesz czy nie.

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 28 sie 2013 20:54
autor: WiKaPi
Idzie dwóch kolesi koło sejmu i słyszą:
- STO LAT, STO LAT!!!
- O chyba ktoś ma urodziny - mówi jeden.
A drugi na to:
- Nie, ustalają wiek emerytalny.

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 28 sie 2013 21:00
autor: eluunia
Spotyka się dwóch facetów:
- "Ten twój kolega to ma szczęście! Dwie żony już pochował, bo struły się grzybami, a teraz trzeci raz owdowiał."
- "No, ale tym razem to był uraz czaszki."
- "Tak słyszałem. Ponoć nie chciała jeść grzybów."

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 29 sie 2013 07:23
autor: Sloneczko
Żona do męża:
- Gdzie byłeś całą noc?!
- W pubie "U Edka".
- Byłam tam i nie było tam ciebie!!!
- A sprawdzałaś pod stołami? :D

- Widziałem cię wczoraj jak wychodziłeś z knajpy.
- Co robić, nie mogę przecież tam żyć... :D

- Jolka, po litrze to z ciebie nawet niezła laska...
- Roman, ogłupiałeś? To ja, Bronek! :lol:

- Zdzisek, a co ty masz takie czerwone kręgi przy oczach?! Opiłeś się??
- Zaraz opiłeś...Zasnąłem tylko na kieliszkach... :D

Opowiada kumpel kumplowi:
- Przychodzę wczoraj do domu, żona w samym szlafroku, w łazience kąpie się nieznany facet, pościel na łóżku pognieciona. Wiesz co, spodziewałem się najgorszego.
- I co??
- I rzeczywiście, wchodzę do kuchni, otwieram lodówkę - patrzę - flaszki nie ma. :D

Proboszcz spotyka wiejskiego pijaka:
- Cieszę się, synu, że byłeś wczoraj na nabożeństwie wieczornym.
- Tak? - mruczy chłop - to tam też byłem? :lol: