Strona 104 z 113

Re: MOJA MIŁOŚĆ -JAKA POWINNA BYĆ?

: 07 sty 2014 18:42
autor: malgorzatas
margot pisze:Miała czas larwa jedna i nie przyszła :evil: to teraz jej nie chcę ;)
Ona idzie do nas z Ameryki...jeszcze sie nam jej odechce...fajna ta larwa :lol: :lol:

Re: MOJA MIŁOŚĆ -JAKA POWINNA BYĆ?

: 07 sty 2014 18:46
autor: malgorzatas
[ obrazek zewnętrzny ]...

Spadnie ta larwa...i bedziemy w klapkach po sniegu latem chodzić :lol: :lol: :lol:

Re: MOJA MIŁOŚĆ -JAKA POWINNA BYĆ?

: 09 sty 2014 23:51
autor: forumowicz
Moja miłość ma zapach mięty
To mój świat szczelnie zamknięty
Moja miłość to Twój dotyk Kochanie
Moja miłość ,to ciał naszych rozpalonych spotkanie.

Moja miłość Twoją też być powinna
My ją uwielbiamy ,tulić pieścić
Ona jest taka pożądana ,niewinna.

Moja miłość To Twoje sny ,marzenia
Moja Miłość to Twoich rąk drżenia.
moja miłość ze mną już zostanie ,nie zamienię jej na inne pożądanie.
Z mojej szuflady


[ obrazek zewnętrzny ]

Re: MOJA MIŁOŚĆ -JAKA POWINNA BYĆ?

: 11 sty 2014 14:39
autor: jawa 53
W miłości kobiety i mężczyzny jest coś bezcennego i można tylko współczuć temu,kto nigdy nie kochał. Bertrand Russel :serce:

Re: MOJA MIŁOŚĆ -JAKA POWINNA BYĆ?

: 11 sty 2014 15:33
autor: malgorzatas
Piękne jest wlaściwie wszystko, :serce: na co spojrzymy z milością :serce:

Christian Morgenstern :kwiat:

Re: MOJA MIŁOŚĆ -JAKA POWINNA BYĆ?

: 11 sty 2014 23:10
autor: aqula
Na pewno nie powinna być taka, żeby trzeba było po niej sprzątać ....

Re: MOJA MIŁOŚĆ -JAKA POWINNA BYĆ?

: 11 sty 2014 23:37
autor: margot
aqula jedno muśnięcie dobrą miotłą ;) wystarczy ...nie warto więcej machać rękami :)

Re: MOJA MIŁOŚĆ -JAKA POWINNA BYĆ?

: 12 sty 2014 22:10
autor: eluunia
Historia opowiedziana przez lekarza

Zwykły poranek w zwykłej przychodni. Leciwy człowiek przyszedł do lekarza, by zdjąć szwy z palca ręki. Widać było, że się bardzo denerwuje i spieszy. Pytając, o której będzie lekarz, mężczyzna drżącym głosem oświadczył, że o 9 ma niezwykle ważną sprawę, a jest już 8.30.
Odpowiedziałem najżyczliwiej, jak umiałem, że wszyscy lekarze są zajęci i będą mogli poświęcić mu czas nie wcześniej, niż za godzinę. Sam już schodziłem z dyżuru. W oczach starego człowieka był ogromny smutek, mężczyzna bez przerwy spoglądał na zegarek i coś mnie przy nim zatrzymało. Chwila namysłu i zaprosiłem go do swojego gabinetu z zamiarem zajęcia się jego raną. Skaleczenie ładnie się wygoiło i nic nie stało na przeszkodzie, by zdjąć szwy. Wyciągając instrumenty do zabiegu, spytałem:

- Widzę, że pan się bardzo spieszy. Pewnie ma pan jeszcze wizytę u innego lekarza w naszej przychodni?

- Nie, nie mam. Chcę zdążyć na 9 do szpitala, by nakarmić chorą żonę.

Przez grzeczność spytałem, na co choruje jego żona. Mężczyzna odpowiedział, że żona ma Alzheimera. W trakcie naszej pogawędki zdążyłem zdjąć pacjentowi szwy i zakończyć zabieg. Spojrzałem na zegarek i stwierdziłem, że starszy pan może nie zdążyć do szpitala na godzinę 9.

- Czy żona będzie się denerwowała, jeśli pan nie przyjdzie punktualnie? - spytałem.

- Nie, nie będzie się denerwowała, - odparł i pokiwał głową ze smutkiem. - Moja żona nie poznaje mnie od 5 lat i nawet nie pamięta, kim byłem w jej życiu.

- Ale niezależnie od tego, pan codziennie pędzi na 9 do szpitala? Do kobiety, która już nawet pana nie zna?

Mężczyzna poklepał mnie po ramieniu i powiedział:

- Tak, niestety, moja żona nie wie, kim jestem. Ale ja pamiętam kim ona jest. To z nią byłem szczęśliwy przez całe życie.

Stałem przy oknie i patrzyłem na oddalającego się starego człowieka. Dopiero, gdy ktoś zapukał do drzwi, zorientowałem się, że łzy ciekną mi po twarzy.

- To jest właśnie ta miłość, o której marzę... - powiedziałem sam do siebie.z netu ;) :serce:

Re: MOJA MIŁOŚĆ -JAKA POWINNA BYĆ?

: 13 sty 2014 10:36
autor: malgorzatas
Twoja miłość to pociecha w smutku,cisza w zgiełku,
odpoczynek przy zmęczeniu,nadzieja w rozpaczy :serce:

Marion.C.Garretty :kwiat:

Re: MOJA MIŁOŚĆ -JAKA POWINNA BYĆ?

: 15 sty 2014 23:54
autor: anusia153
zaczytany pisze:Miłość to tak naprawdę rodzaj odpowiedzialności za innych. To rodzaj rozumienia i trwania w tym do końca że obecność
innych w naszym życiu jest właściwie trwaniem w pięknie poznawania ich na co dzień wciąż od nowa.
To rodzaj ciągłej walki o coś nieustającego co próbuje od nas się oddalić a my w spojrzeniu piękna naszego potrafimy to budować na
nowo każdego dnia w zwyczajnym codziennym życiu. Kiedy mówisz do kogoś językiem dwojga będących ze sobą ludzi ty
wiesz jak bardzo chcesz sprawić aby ten język był przez was rozumiany. Nie ma w nim zawiści ani trwogi.
Tylko wzajemne ciągłe pożądanie bycia razem w zwyczajnym słowie, spojrzeniu, uśmiechu i zmianie podążającego czasu na
naszych twarzach.
Zaczytany :kwiat: jaka to piękna definicja miłości , nic dodać nić ująć . Twój były awatar " otwarta księga " a teraz ........ ????????