Dzień dobry moi kochani Szaleńcy
I dalej pochmurno, chłodno i deszczowo
Alutka

do zdrowia wraca
Marzenka

już na swoim
Gienia

pozytywnie komisję zaliczyła i wnuki bawi
A Dani

pobyt przedłużyła bo jeszcze w butikach co nie co zostało i trudno się zdecydować
No już dobra, dobra narobiliście hałasu o kawę to będzie ta kawa
Ale Małgosi

będzie przykro że otworzyła kawiarenkę a Wy w domu wolicie wypić kawę.
Ja to rozumiem że lubicie kawę wypić w dobrym towarzystwie - czyli we własnym, ale czasami trzeba też i do ludzi wyjść
Młody agronom ogląda sad i poucza właściciela:
Pan ciągle pracuje starymi metodami. Będę zdziwiony, jeśli z tego drzewa uda się panu uzbierać choćby 10 kg jabłek.
- Ja też będę zdziwiony, gdyż zawsze zbierałem z niego gruszki.
Antek kupuje na targu konia.
- Ile pan chce za niego?
- Tysiąc złotych.
- Przecież on jest ślepy!
- Co?! Przejedź się pan nim, to zobaczysz, czy jest ślepy!
Antek wsiada na konia i zaczyna galopować. Koń pędzi przed siebie na oślep, prosto na mur
z cegieł i po chwili wpada na niego, kończąc w ten sposób życie. Antek wyłazi spod konia
i mówi:
- Mówiłem, że jest ślepy!
- Może i ślepy, ale jaki odważny!
Miłego dnia kochani Szaleńcy
