Też swoją obecność na grobach bliskich zaznaczyłam w weekend. Nie znoszę tłumów, również na cmentarzu i tego "wyścigu cmentarnych zbrojeń",

więc unikam. Poza tym nie jestem katoliczką, a to święto katolickie (oczywiście zastępujące dawne święto pogańskie) i właściwie dzisiaj wspomina się katolickich świętych, a jutro wszystkich zmarłych.
Patrz, przeoczyłam, że są już u nas takie miejsca pamięci na niektórych cmentarzach. Brawo Poznań!

(Nie wiem czy takie miejsca miałeś na myśli). Cieszę się, że ta idea już u nas zaczyna się rozwijać. Mam nadzieję, że jak przyjdzie mi zalegnąć na wieczność, to będzie to bardziej rozpowszechnione i nie tylko jako część cmentarza, ale w lasach państwowych znajdą się takie miejsca pamięci. Wtedy nie będzie można takiego lasu wyciąć.

To jest bardzo ekologiczne, a jak pewnie wiesz, jest to ważny temat dla mnie. Nie można tam będzie znosić też tych ton plastiku. Mnie to odpowiada. Nikt nie musi przynosić mi kwiatów czy zniczy, by uczcić mą pamięć. Dla mnie to już raczej nie będzie mieć znaczenia.

Uważam, że wystarczy ciepło wspomnieć zmarłą osobę, ewentualnie się za nią pomodlić.
