Margot

wiem jak to wygląda bo ostatnio wpadł mi najnowszy wywiad z nimi i cóż powiedzieć ,żal ,smutek i cholerna gorycz.
Wiem że nie jest to miejsce na takie rozmowy ale chyba mogę powiedzieć że w swoim życiu towarzyszy mi bunt ,ciągle zadaję sobie pytanie dlaczego ludzi którzy przekazują nam tak wiele dobrego musi dotykać każda forma cierpienia ,począwszy od chorób a na samobójczej śmierci kończąc.Mówię tu tylko o muzykach ale przecież są inne rodzaje rzeczy pięknych ,tworzonych przez ludzi obdarzonych niesamowitym talentem ,którzy przekazując nam samo dobro jakoby są za to karani w sposób jak najbardziej bolesny.
Dotykam teraz wszystkiego co związane jest z wiarą i wiem że każdy człowiek ma inne spojrzenie i własne odczucia,trzeba to szanować ale nie muszę się z tym zgadzać.
Najbardziej nie może do mnie dotrzeć i nigdy tego nie zrozumiem i nie zaakceptuje że tak wiele cierpień i przedwczesnej śmierci dotyka dzieci ,które niejednokrotnie nie zdają sobie jeszcze sprawy z tego że w ogóle żyją .Czy to nie jest okrutne ,czy to nie drwina i zabawa naszym życiem.
A miłość ,coś ponoć najpiękniejszego a jakże często skazana na największy ból ,pozostawiająca ogromne cierpienie.Czy to że spotyka się dwoje ludzi którzy obdarzają się uczuciem najcudowniejszym jest czymś złym .Pytam dlaczego dana została taka miłość ,czy tylko po to aby ją zniszczyć.
Wiem że przemawia przeze mnie rozgoryczenie ale tak czuję i póki co nic tego nie zmieni
I jaka muzyka dopowie całą resztę moich myśli
https://www.youtube.com/watch?v=8wShfCoUWUw
https://www.youtube.com/watch?v=IyBnzCJJx_g
https://www.youtube.com/watch?v=hNVu55ZyC-Y