Lukającym, samotnym, wpadającym w depresję i wszystkim, co niestraszna deszczowa pogoda życzę udanego dnia

A
Joni jak zwykle uraczyła nas pyszną kawką............. tylko dla mnie to już nic nie zostało. Łasuchy wszystko wypiły
Mogłybyście coś zostawić, bo zalatana łokropnie jestem....... wstałam o 7, dopiero teraz na 10 minut sobie usiadłam. Za chwilkę gnam dalej
Chyba coś mi odbiło.......... nawet zgrzewkę mineralnej kupiłam i biorę na pierwsze dni do Sanatorium

Pokopało mnie chyba

I suszareczkę na kaloryfer też mam i grzejniczek
Skierowanie w koszulce czeka na komodzie, mam nadzieję, że nie zapomnę.
Dzwoniłam do Sanatorium, szans na jedynkę nie ma

.... co do dwójki, to też licho. Na razie nie wiedzą ile będzie małżeństw......

Ale miła Pani zanotowała nazwisko i niby postara się coś załatwić. A no zobaczymy na miejscu

To już w sobotę
