No i stało się

( chyba te groźby pomogły )
Dziś o godz.15.30 weszłam (po raz kolejny dzisiaj ) na przeglądarkę i co widzę ??
Jest, jest , jest - mój upragniony wyjazd we wspaniałym terminie 02.12
Po 25 mies. oczekiwania wreszcie się zlitowali i skierowali mnie do mojej upragnionej Szczawnicy
Cieszyłam się tak ze 3 godziny z tego, że wreszcie dostałam ten przydział , z tego , że na same święta wrócę do domu, że moja krioterapia listopadowa mi nie przepadnie i z wielu innych rzeczy z tym związanych
I dopiero w domu stanęłam jak wryta " zaraz zaraz , przecież Budowlani są na ul. Zdrojowej a nie na Połoniny
Biegiem do laptopa, sprawdzić czy dobrze widziałam
NFZ zrobił mi paskudny kawał i wysyłają mnie nie tam gdzie prosiłam
Owszem Dzwonkówka jest też dobrym ośrodkiem ale dla mnie Budowlani są najlepsi
Pomyślałam, że zaraz się rozpłaczę ale hmmm... no przecież jestem dużą dziewczynką i na pewno nie ma tego złego...........
I z tą myślą żegnam się z Wami , dziękując za wpisy adresowane do mnie, za kibicowanie i wszystkie dobre słowa i mam nadzieję, że nie byłam zbyt wielką nudziarą ale sami wiecie jak to jest tupać nogami na finishu
Kochani dużo, dużo zdrowia dla Was wszystkich , cierpliwości i samych udanych przydziałów i pobytów w kurortach
Trzymajcie się ciepło, ja idę zaczytywać się na temat Dzwonkówki