Andy słusznie radzi, przyłącz się Nutko do dyskusji, bo nie wykluczone, że my sami się już pogubiliśmy.
3 min to wystarczający krótkotrwały stres, który robi świetną robotę dla naszego organizmu.
A co do pory roku, to ogólnie akceptuję ich zmienność, ale jak się pracuje, to przy tak krótkim dniu, ciężko poobcować z naturą, jak się wychodzi z domu i wraca praktycznie w ciemnicy.

Dobrze, że choć mieszkam w jej dużej bliskości, to coś tam na mnie spłynie z jej dobrodziejstw.
Dziś mam firmową wigilię, trochę mi się nie chce jechać, ale to ważne by integrować się z zespołem, z którym się pracuje, także czas się szykować i przywdziać falbanki.
