Strona 12 z 19

Re: pocieszycielki mężów

: 27 lut 2012 21:11
autor: Selene
Ok zatem zapuszczę korzenie przed pijalnią ze szklanicą ZUBERA w dłoni i będę Ciebie wyglądać ;)

Re: pocieszycielki mężów

: 11 mar 2012 20:46
autor: Jacek.S
Aggi13,to co piszesz to sama prawda i samo życie sanatoryjne.A te kobiety które bronią swoich niewłaściwych zachowan udają że jest inaczej.

Re: pocieszycielki mężów

: 12 mar 2012 12:21
autor: aggi13
Jasne, że to co napisałam to prawda. Tylko kuracjusze zapominają, że te ich wspólne zdjęcia wpadają w niepowołane łapki i wtedy już nie jest tak tajemniczo. :lol:

Re: pocieszycielki mężów

: 03 kwie 2012 15:00
autor: nieznajoma1
Witam
Czytam uważnie wasze wszystkie wpisy i zastanawiam się czy wszyscy rzeczywiście rozumieją to co wypisują. Do sanatorium wyjeżdżają różni ludzie i każdy ma jeden cel poprawić swój stan zdrowia , a samo słowo sanatorium to nie szpital lub więzienie, przebywając z ludżmi przez 24 dni z dala od swoich znajomych i rodziny normalną rzeczą jest zaprzyjażnić się i wspólnie spędzać czas, ale aggi nikt nikomu na siłę nie wchodzi do łóżka . Jestem osobą która była już kilka razy w sanatoriach i teraz też mam skierowanie ale nie jadę z myślą że złapie czyjegoś męża , ani też ze zdradzę swojego, gdybym to chciała zrobić to nie muszę wyjeżdżać do sanatorium, pracuję w takiej firmie że wyjeżdżam na szkolenia, tylko wiesz co?? jest coś takiego jak zaufanie wobec drugiej osoby i to wszystko tłumaczy

Re: pocieszycielki mężów

: 03 kwie 2012 15:18
autor: forumowicz
ale my uwielbiamy jak panie nam wchodzą do łóżka,z tym że jest jedno ale: te panie które nam pasują!

Re: pocieszycielki mężów

: 03 kwie 2012 15:30
autor: nieznajoma1
jeśli ktoś przyjął taki cel rehabilitacji to jego prywatna sprawa, ale myślę że są inne sposoby spędzania czasu i też są miłe: :D

Re: pocieszycielki mężów

: 03 kwie 2012 16:26
autor: aga76
nieznajoma1 pisze:Witam
Czytam uważnie wasze wszystkie wpisy i zastanawiam się czy wszyscy rzeczywiście rozumieją to co wypisują. Do sanatorium wyjeżdżają różni ludzie i każdy ma jeden cel poprawić swój stan zdrowia , a samo słowo sanatorium to nie szpital lub więzienie, przebywając z ludżmi przez 24 dni z dala od swoich znajomych i rodziny normalną rzeczą jest zaprzyjażnić się i wspólnie spędzać czas, ale aggi nikt nikomu na siłę nie wchodzi do łóżka . Jestem osobą która była już kilka razy w sanatoriach i teraz też mam skierowanie ale nie jadę z myślą że złapie czyjegoś męża , ani też ze zdradzę swojego, gdybym to chciała zrobić to nie muszę wyjeżdżać do sanatorium, pracuję w takiej firmie że wyjeżdżam na szkolenia, tylko wiesz co?? jest coś takiego jak zaufanie wobec drugiej osoby i to wszystko tłumaczy
Witam
Podpisuję sie pod tym w 100%
Każdy ma swój rozum i jest na tyle dorosły, że wie co robi i po co jedzie do sanatorium.
Nie mówię, że wszyscy są porządni bo bym skłamała ale nie można wszystkich mierzyć tą samą miarą.
Pozdrawiam serdecznie
Aga

Re: pocieszycielki mężów

: 03 kwie 2012 16:28
autor: bonifacy
A ja jak patrzę na ładne kobietki to mam tylko "jedno" w głowie.I co o tym myśleć?

Re: pocieszycielki mężów

: 03 kwie 2012 16:31
autor: aga76
Patrzeć to jeszcze nie grzech ale pamiętaj , że do tanga trzeba dwojga..
Pozdrawiam

Re: pocieszycielki mężów

: 03 kwie 2012 16:48
autor: andrzej1955
Bonifacy jesteś po prostu 100% facetem, bo w dniu kiedy ten temat cię nie będzie interesował to już będzie po ptokach, i żegnaj Gienia,Ach te kobietki-zwłaszcza na wiosnę :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: