Cześć. myślę Wiktor, że z Tobą nie można się nudzić.

Mnie chyba coraz mniej rzeczy o których piszesz denerwuje, zwykle recepcję widzę przy wejściu i wyjściu no ale rozumiem pewne rzeczy.
Grunt i podstawa to super towarzystwo w pokoju i to masz jak rozumiem, jedzenie.. jak jedzenie wiadomo, szkoda nerwów.
Co do insuliny biorę od roku, asysty jak i chyba większość biorących nie potrzebuję. Nie zrezygnowałabym będąc już na miejscu. Co człowiek to inna potrzeba.

Życzę Wam słoneczka i dalszej pogody na ducha no i zdarcia podeszew.
Pa!