Strona 1107 z 2273

Re: ROZMOWY NOCĄ

: 03 sty 2024 22:27
autor: Kleinehexe
Byle nie jasnowidzem Jackowskim :o , czy jakoś mu tak. :lol:
Trzeba iść lulu. Dobrej nocy życzę bez częstych pobudek. :serce:

Re: ROZMOWY NOCĄ

: 03 sty 2024 22:34
autor: ANDY12345
O nie nie, nie z każdym mi po drodze..... jasnowidzem ;) :lol: .
Dzięki, miłych i kolorowych :) .

Re: ROZMOWY NOCĄ

: 04 sty 2024 09:19
autor: ANDY12345
Na szczęście nie było często, ale było wcześniejsze wstawanie :roll: . Wszystko pozałatwiane na obecną chwilę.
I jak to jest, że jedna pielęgniarka pobierze bez skutków ubocznych...... a druga ze skutkami :evil: . Czyżby inaczej teoretycznie i praktycznie szkolili ? :oops: .
Pogoda byle jaka się zrobiła, ale niech będzie słonecznie i pogodnie na buzi i w duszy :) .....
https://youtu.be/DOEN-geJQjY?feature=shared

Re: ROZMOWY NOCĄ

: 04 sty 2024 20:40
autor: Kleinehexe
Dobry wieczór i chyba dobranoc przyjdzie powiedzieć. Wymagający dzień za mną, ogólnie pozytywnie, bo dałam radę. Tyle, że coś mi piesek niedomaga. :cry: Chyba jutro przed pracą trzeba będzie do veta się udać. :?

Re: ROZMOWY NOCĄ

: 04 sty 2024 21:22
autor: ANDY12345
Może braciszka mniejszego jej brakuje ;) .
Cześć :) i kolorowych.... pracusiu ;) .

Re: ROZMOWY NOCĄ

: 05 sty 2024 15:39
autor: Kleinehexe
Niestety, poranek spędziłam u veta. :o Badania, kroplówki, zastrzyki, bo u mojej suni zdiagnozowano babesziozę :cry: Poważna sprawa, ale rokowania są dobre. :) To jest ten minus życia blisko natury. :roll:

Re: ROZMOWY NOCĄ

: 05 sty 2024 18:11
autor: ANDY12345
Czy to jest minus czy plus, to tylko nasza decyzja (jak mamy taką) gdzie mieszkamy i wiele spraw na to się składa. Najważniejsze, żeby tam gdzie mieszkamy czuć się dobrze.
Obecnie wszędzie i o każdej porze roku można natknąć się na kleszcze i nic na to nie poradzimy. Możemy jak tylko się da ograniczać skutki spotkań z nim. Miejmy nadzieją, że wszystko zakończy się dobrze i za niedługo z powrotem będziecie uskuteczniać spacery :) .

Re: ROZMOWY NOCĄ

: 05 sty 2024 19:31
autor: Kleinehexe
Oczywiście, że była to moja decyzja i byłam świadoma minusów. Zresztą, gdy mieszkałam w mieście, to niemal codziennie jeździłam na spacery do lasu, bo spacerowanie trzy razy na dzień po osiedlu i po małym przyosiedlowym parku było monotonne i nudne. :roll: Choć bywało też przyjemne, zwłaszcza w letnie wieczory, czy niedzielne poranki, gdy bez umawiania odbywały się gromadne spotkania pisarzy. Bywało wesoło. :D
Jak widać, wszystko ma dwie strony medalu. Istotne jest to, by być ich świadomym i obie akceptować.
A jeśli chodzi o ochronę, to mogę sobie trochę pluć w brodę, bo zaufałam systemowi powiadomień z przychodni weterynaryjnej, który przypomina o profilaktyce antykleszczowej. Niestety, ostatnio takie powiadomienie nie przyszło, a ja się nie zorientowałam, że termin ochrony minął. :oops: Jest nauczka, że trzeba samemu ustawić przypominajkę.

Re: ROZMOWY NOCĄ

: 05 sty 2024 20:27
autor: ANDY12345
Jak umiesz liczyć....... to licz na siebie ;) .
Nie pluj w brodę, bo nie masz zarostu ;) :lol: .

Re: ROZMOWY NOCĄ

: 05 sty 2024 20:52
autor: Kleinehexe
A skąd wiesz? Może jestem osobliwością, czyli babą z brodą? ;) :lol:

A tam wyżej miały być " spotkania psiarzy", a nie "pisarzy". :lol: