MOJA MIŁOŚĆ -JAKA POWINNA BYĆ?
- malgorzatas
- Przyjaciel forum

- Posty: 58948
- Na forum od: 16 lis 2013 14:16
- Oddział NFZ: Wielkopolski
- Staż sanatoryjny: 6
- Podziękował: 1 raz
- Podziękowano: 2 razy
Re: MOJA MIŁOŚĆ -JAKA POWINNA BYĆ?
Re: MOJA MIŁOŚĆ -JAKA POWINNA BYĆ?
- malgorzatas
- Przyjaciel forum

- Posty: 58948
- Na forum od: 16 lis 2013 14:16
- Oddział NFZ: Wielkopolski
- Staż sanatoryjny: 6
- Podziękował: 1 raz
- Podziękowano: 2 razy
Re: MOJA MIŁOŚĆ -JAKA POWINNA BYĆ?
Było to dawno temu na nadmorskiej plaży.
Pewien chłopak puszczał latawca. Na tej samej plaży swojego latawca puszczała też dziewczyna.
Ich latawce unosiły się wysoko w górze.
Wpatrzeni w niebo, w pewnym momencie wpadli na siebie.
Kiedy tylko spojrzeli sobie w oczy, zadziało się coś magicznego. Ale też chwila nieuwagi spowodowała, że latawce zaplątały się w swoje linki, tracąc sterowność zaczęły lecieć w kierunku ziemi i roztrzaskały się.
Mimo, że latawce uległy zniszczeniu, to im w ten sposób było przeznaczone się poznać.
Następnego dnia wrócili na plażę z nowymi latawcami i ponownie je puszczali. Tym razem uważając na to, żeby się im nie poplątały linki.
I tak zakochali się w sobie a potem wzięli ślub i żyli długo i szczęśliwie.
Kiedy czasami ktoś się ich pytał, jaką mają receptę na szczęście, mówili:
- Jesteśmy jak dwa latawce unoszące się swobodnie na wietrze.
Z jednej strony latamy blisko siebie, żeby się dobrze rozumieć i wspierać.
Z drugiej strony na tyle daleko, żeby nie zaplątać się w swoje oczekiwania i ciągle unosić wysoko.
- margot
- W naszej pamięci

- Posty: 44436
- Na forum od: 26 lip 2010 13:17
- Oddział NFZ: Lubelski
- Staż sanatoryjny: 6
Re: MOJA MIŁOŚĆ -JAKA POWINNA BYĆ?
http://youtu.be/tdQ_z6LgzMQmalgorzatas pisze:Dwa latawce
Było to dawno temu na nadmorskiej plaży.
Pewien chłopak puszczał latawca. Na tej samej plaży swojego latawca puszczała też dziewczyna.
Ich latawce unosiły się wysoko w górze.
Wpatrzeni w niebo, w pewnym momencie wpadli na siebie.
Kiedy tylko spojrzeli sobie w oczy, zadziało się coś magicznego. Ale też chwila nieuwagi spowodowała, że latawce zaplątały się w swoje linki, tracąc sterowność zaczęły lecieć w kierunku ziemi i roztrzaskały się.
Mimo, że latawce uległy zniszczeniu, to im w ten sposób było przeznaczone się poznać.
Następnego dnia wrócili na plażę z nowymi latawcami i ponownie je puszczali. Tym razem uważając na to, żeby się im nie poplątały linki.
I tak zakochali się w sobie a potem wzięli ślub i żyli długo i szczęśliwie.
Kiedy czasami ktoś się ich pytał, jaką mają receptę na szczęście, mówili:
- Jesteśmy jak dwa latawce unoszące się swobodnie na wietrze.
Z jednej strony latamy blisko siebie, żeby się dobrze rozumieć i wspierać.
Z drugiej strony na tyle daleko, żeby nie zaplątać się w swoje oczekiwania i ciągle unosić wysoko.
- malgorzatas
- Przyjaciel forum

- Posty: 58948
- Na forum od: 16 lis 2013 14:16
- Oddział NFZ: Wielkopolski
- Staż sanatoryjny: 6
- Podziękował: 1 raz
- Podziękowano: 2 razy
- aqula
- Super Kuracjusz

- Posty: 3270
- Na forum od: 03 wrz 2013 20:13
- Oddział NFZ: Pomorski
- Staż sanatoryjny: 2
Re: MOJA MIŁOŚĆ -JAKA POWINNA BYĆ?
Adam Ziemianin

