Piesek nie w pole..... lecz w las wyprowadzony . Kanapowiec pokojowy, to i w lesie trudno mu się znaleźć, a co dopiero zająca, który podobny jest do wszystkiego
Andy, to chyba nie była sprawa kanapowca, ani bycia podobnym do nikogo, jak dobry agent.

To jest strategia zajęcza, że biega w kółko, w różne strony, mieszając tropy. Ten pies zaufał swojemu najlepszemu zmysłowi jakim jest węch i biegł na oślep. W opisie jest to wytłumaczone. Wcześniej słyszałam o tej strategii, ale że aż tak to działa, to jestem w szoku. Widzę czasem jak mój pies złapie trop zwierzyny, którą ja wcześniej widziałam, bo patrzę z góry, a ona nie. To jest trochę jak amok, albo jak ślepy po sznurku, nos przy ziemi i długa.
