Strona 1125 z 2279

Re: ROZMOWY NOCĄ

: 26 sty 2024 17:13
autor: ANDY12345
Cześć cześć :) , no to Ci współczuję. Wygrzewaj to miejsce, bo to najlepsze naturalne lekarstwo. Jak mnie podobne przypadłości łapały, to lekarz przepisywał leki rozluźniające...... ale mięśni :P . Wieki temu dwa razy miałem postrzał szyi i chodziłem jak robot. To co dała pielęgniarka szkolna, to mogło pomagać przy zadrapaniu :lol: . Natomiast wygrzewanie i mało ruchu spowodowało, że po dwóch dniach wszystko ustąpiło.
Może wykorzystam Twoją "nieruchawość" i poproszę Cię o przepis na flaczki z boczniaków. Jak możesz zdradzić swój przepis ze składnikami, bo tak je zachwalałaś, że obiecałem sobie, że wypróbuję go :P , a właśnie nabyłem w drodze kupna jeden kilogram.
Odpoczywaj i relaksuj się na sposób z lumbago, czytanie , oglądanie itp....... byle w odpowiedniej pozycji ;) :lol: .

Re: ROZMOWY NOCĄ

: 26 sty 2024 18:10
autor: Kleinehexe
Dziękuję za rady :kwiat: , tak właśnie czynię zgodnie z tym, co intuicja mi podpowiedziała, a ty mnie teraz utwierdziłeś, że warto jej słuchać. Leżę pod kocykiem, z termoforem za plecami, plecy natarte mazidłem z amanity. Od wewnątrz grzeje mocna herbata, z sokiem z ubiegłorocznych jeżyn i kieliszeczkiem pigwówki handmade. :D
Przy tym oglądam fajny serial w moich klimatach "Outlander". :D

A teraz przepis na flaczki. Bardzo prosty. Uprzedzam, to mój autorski przepis, więc dostosowany do moich kubków smakowych. :lol:
Najpierw gotuję wywar warzywny. Jeśli potrzebujesz mogę też dać przepis na moją własną wersję. :lol:

W dużym garnku (może być na patelni) rozpyszczam masło klarowane (moim zdaniem grzyby smażone na maśle są najsmaczniejsze) i przesmażam najpierw pokrojoną cebulę, a później pokrojone w paski boczniaki. Do podsmażonych grzybów wlewam przecedzony wywar. Dodaję przyprawę do flaków. Można je przyprawić tak jak flaki mięsne, tak jak się lubi. Gotuję jakieś 15 min. Potem ucieram na tarce z dużymi oczkami warzywa z wywaru i dodaję do zupy. Do zup z grzybów nie powinno się ich dodawać, mnie one jednak tu pasują, a po drugie nie lubię nic wyrzucać. Na koniec dodaję porwane liście i łodygi kolendry, bo bardzo lubię jej smak, ale tu sugeruję samemu zdecydować, bo wiem, że z kolendrą jest tak, że albo ją się uwielbia, albo nie znosi. Odstawić zupkę na jakiś czas, by smaki się przegryzły. Później ewentualnie jeszcze dosmaczyć. Moim zdaniem zupy smakują najlepiej na drugi dzień.
Życzę smacznego! :kwiat:

Re: ROZMOWY NOCĄ

: 26 sty 2024 19:25
autor: ANDY12345
Dzięki :) , a mniej więcej jakie proporcje cebuli do grzybów (choć one bardzo lubią cebulę) i jakie warzywa (pietruszka, marchew i .....) , czy dajesz ziele angielskie, listek laurowy, czosnek itp ? Wiem, że grzyby są delikatne w smaku i nawet lekki nadmiar dodatków zmieni smak na byle jaki :oops: . Robisz na gęsto czy bardziej na zupę (miało być na rzadko..... ale myśli mogły być nieuczesane ;) :lol: ) .
Uważaj na nagłe ruchy, delektuj się filmem.... i nalewką ;) .

Re: ROZMOWY NOCĄ

: 26 sty 2024 20:29
autor: Kleinehexe
Liść laurowy, ziele angielskie zawsze daję do wywaru. Zdradzę jeszcze, że do każdego wywaru dodaję sos sojowy. Warzywa to tak jak piszesz marchew, pietruszka, seler. Czosnek spokojnie możesz dodać. Cebule ze dwie większe, tak myślę. Zrobisz raz i potem będziesz sam kombinował. :D Lubię zupy na gęsto, ale nie takie, że łycha staje. :lol: A jak kiedyś, gdzieś pozyskasz kanie, to zrób z nich takie flaczki, bo są jeszcze lepsze niż z boczniaków. :P

A jeśli chodzi o kurację, to już działa, bo jest troszkę lepiej. Jestem w stanie stać przy blacie kuchennym i chód już nie jest robotyczny. :D

Re: ROZMOWY NOCĄ

: 26 sty 2024 20:30
autor: Kleinehexe
Liść laurowy, ziele angielskie zawsze daję do wywaru. Zdradzę jeszcze, że do każdego wywaru dodaję sos sojowy. Warzywa to tak jak piszesz marchew, pietruszka, seler. Czosnek spokojnie możesz dodać. Cebule ze dwie większe, tak myślę. Zrobisz raz i potem będziesz sam kombinował. :D Lubię zupy na gęsto, ale nie takie, że łycha staje. :lol: A jak kiedyś, gdzieś pozyskasz kanie, to zrób z nich takie flaczki, bo są jeszcze lepsze niż z boczniaków. :P

A jeśli chodzi o kurację, to już działa, bo jest troszkę lepiej. Jestem w stanie stać przy blacie kuchennym i chód już nie jest robotyczny. :D

Re: ROZMOWY NOCĄ

: 26 sty 2024 21:11
autor: ANDY12345
To się cieszę :) , ale nie skacz z radości, że się troszkę poprawiło :roll: .
Wiem, że każdy ma swoje smaki i na początku trzeba się na kimś oprzeć ;) , a potem według swojego uznania dobierać albo ujmować.
Mama bardzo smacznie gotowała, ale ja nie dorównuję. Albo składniki już nie takie, albo ja niedouczony :oops: .

Re: ROZMOWY NOCĄ

: 26 sty 2024 21:50
autor: Kleinehexe
Nie, nie skaczę, absolutnie to nie możliwe, nadal ból jest tyle że trochę mniejszy. :)

Tak, ja też często opieram się na cudzych przepisach i modyfikuję pod siebie. Smaki dzieciństwa, z domu rodzinnego są najlepsze i niech takie pozostaną. :D

Re: ROZMOWY NOCĄ

: 26 sty 2024 22:15
autor: ANDY12345
To dobrze, niech zmniejszanie bólu w uśmiechu się odzwierciedla :) .
Oj ciężko te dobre smaki, ot tak pozostawić tylko w pamięci :roll: . Jak mnie coś najdzie i mam na tyle czasu, to próbuję podrabiać :oops: ..... czasami coś z tego wychodzi :P :lol: .

Re: ROZMOWY NOCĄ

: 27 sty 2024 10:45
autor: Kleinehexe
Hej, troszku dziś mi się pospało. :D Jak to świadomość wie, że mogę sobie na to pozwolić. :D
Śniadanko zjedzone, można się za chwilę zbierać na spacer, bo choć jeszcze lekki dyskomfort bólowy odczuwam, to kręgosłup nie lubi leżenia i siedzenia, zwłaszcza ten chory i nieforsowna aktywność wręcz konieczna.
Roboty domowe muszą poczekać, ale to nie zając nie uciekną. :lol: :lol:
Miłego dnia! :D

Re: ROZMOWY NOCĄ

: 27 sty 2024 11:38
autor: ANDY12345
No ładnie mi troszku, południe zaraz i pora obiadowa :roll: . To dobrze, że coraz Ci lepiej i niech Ci będzie..... witaj o poranku ;) :lol: . Poleniuchować jest zawsze dobrze, a na pracę przyjdzie pora...... muszę zachować ciszę :P .
Surówkę trzeba zrobić i kaszkę ugotować...... a potem tylko pozamiatać ;) , no i jakąś drzemkę zaliczyć jak się uda :lol: .
Masz jeszcze czas na pracę, to korzystaj.... miłej i spokojnej rekonwalescencji :) .