Strona 114 z 261

Re: Z życia pewnej kamienicy :)

: 13 sty 2019 15:54
autor: ANDY12345
Witam Wszystkich, powoli wieczór się zbliża a Orkiestra gra na całego. Dobrze że pogoda dopisuje to więcej ludzi wyjdzie z domów na spacer.
Bożence pewno się temacik wykluje związany ze zbiórką i nie tą harcerską :lol: :lol: :lol: (pewno pamiętasz Bożenko wcześniejsze posty ;) ) .
Miłego i spokojnego wieczorku życzę.

Re: Z życia pewnej kamienicy :)

: 13 sty 2019 17:27
autor: BozenaMat
Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy

Po raz 27 zagrała Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. I jak co roku nasza kamienica włączyła się w pomoc przy zbieraniu złotówek, które są przeznaczane na szlachetne cele. Pierwsze co, to żeśmy przyozdobili naszą kamienicę, co by każdy wiedział, że całym sercem i każdy z nas jest za tą akcją. Serce to żeśmy całe 3 noce dziergały, wyszywały… paluchy mamy pokłute, ale dzieło się udało. Wisi se na Bagatelce i napawa nas dumą.

Odkąd wnusio Jadzienki dzięki aparaturze z naklejonym serduszkiem nie zszedł z tego świata, to od tego czasu Jadzieńka na ten jeden dzień zaprzestaje spotkań z radyjkiem i wychodzi na miasto i od samego rana zaczyna agitację. Wszystkie kumoszki, znajomki, tudzież przypadkowo napotkane osoby są przez Jadzieńkię upominane czy już wrzuciły choć złotówkę do skarbonki. A jak się znajdzie ktoś, kto tego nie zrobił… oj dostaje przynajmniej dziesięciominutowy wykład, po którym skruszony pędzi w poszukiwaniu kogoś z puszką. I tak Jadzieńka spaceruje sobie przez cały dzionek uliczkami Szczecina i muszę przyznać, że już większość naszego zacnego miasta Ją zna i jak tylko pokaże się na widnokręgu słychać głos…. „już wrzuciłem do skarbonki”. Wiem, że to każdy sam z siebie winien poczuwać się, by wspomóc ten szlachetny cel, ale jak to w życiu…. Pamięć ludzka bywa zawodna… można zapomną cóż to dziś za dzień i Jadzieńka skutecznie o tym przypomina. I dobrze….. każda pomoc jest ze wszech miar pożądana.

Marianek też chciał kwestować, ale nauczeni różnymi Jego przygodami dotyczącymi pieniędzy za nic nie pozwoliliśmy Mu dotknąć puszki. A bo to licho nie śpi i lepiej niech chłopina z daleka omija brzęczące przedmioty, co to są środkiem do zdobycia chmieliku. W tym roku jako wolontariuszkę wydelegowaliśmy Florcię… zacna dziewczyna, spokojna, jak trzeba rozważna …. to wiadomo. Puszka w jej rękach będzie bezpieczna, a i urok kobieta ma… to i oczaruje co poniektórych i hojniej sypną grosikiem. Pogoda zrobiła się niezbyt… to padało, to wiatr… więc wydelegowaliśmy Alego, co by chodził za Florcią z wielgachnym parasolem w garści. Chłopina wyjść nie chciał… że to macocha dybie, że musi się ukrywać, ale dość tego ukrywania się. Tak naskoczyliśmy na Niego, że już wolał chyba macochę, niż nasz jazgot. Polazł z Florcią… widok przedni. Florcia krocząca z puszką… za Nią murzyn z wielgachnym parasolem. Chcąc nie chcąc ludziska przystawali ze zdziwieniem i… zapatrzeni na ten widok sypali groszem. Muszę przyznać, że nawet szczodrze. Do Florci i Alego co godzinę dołączał ktoś z kamienicy… to Gosia, to Cygana, to Gienia, to Zosieńka z termosikiem gorącej herbatki, kawy czy kawałkiem szarlotki. Przecie nie będą o suchym pysku kwestować. Kole południa to Zosieńka z rosołkiem w termosiku pognała.

I to była nasza pierwsza mocna grupa kwestująca. Druga rozbiła obóz przy kościele. To Marianek z Bogusiem, Pawełkiem i Andrzejkiem rozłożyli dość pokaźny majdan wszelakiego dobra znalezionego na złomowisku. Ostatnimi czasy Marianek z Bogusiem jakby tak cosik zniknęli… okazało się, że polerowali, czyścili, naprawiali różniaste wazoniki, patery, stare żelazka, klucze… i teraz rozłożyli to piknie na wózeczku… wywiesili transparent….. „wszelki grosz ze sprzedaży przeznaczamy na WOŚP” i jak tylko ludziska szli czy wracali z kościoła przystawali przy tym ciekawym kramie. Muszę przyznać, że chłopiny się spisali… może i nie był to towar pierwszego sortu… może i większość nadawała się li tylko do kosza, ale….. cel… cel był ważny i ludziska już do 14 rozkupili cały ten złomowy majdan chłopaków. Grosik też całkiem spory się uzbierał i… by Marianka nie nęciło, co by przeznaczyć zarobiony grosz na inne cele……. w try miga ściągnęliśmy Florcię z puszką i wprawdzie trochę tak z łezką… ale Marianek wrzucił tę mamonę, siadł se na wózeczku, wzdychnął i rzekł…… „a teraz to ja kcem piwko”. No to odstał… Cygana dobre dziewczę wyjęła puszeczke z torebki i dała poczciwinie.

A teraz to se siedzimy u Gosi, słuchamy co tam w TV gadają… i jesteśmy z siebie dumni, że może i mamy niezbyt duży wkład w tę całą akcję Owsiaka, ale… niech każda kamienica tyle da z siebie, niech każdy da jeno złotówkę, to przecie jest nas w Polsce ładne tak gdzieś 38 milionów….. no to chyba łatwo policzyć ile można uzbierać.


Obrazek
Bagatelka dzisiejszego dnia

Re: Z życia pewnej kamienicy :)

: 13 sty 2019 17:55
autor: malgorzatas
Dobry Wieczór
Bożenko Ty wiesz ze jesteś Wielka..Nasza Ekipa jak zwykle nie zawiodła...A dla Ciebie największe serduszko się należy..

Jak dołożymy te nasze zebrane pieniążki to pobijemy rekord z ubiegłego roku.... :D

Cygano :kwiat: no nie udało mi się załatwić biletów na styczeń do operetki ...nie ma szans...może na marca z naciskiem na słowo MOŻE....

Wszystkim naszym Wolontariuszom Dziękuję... :serce:

Re: Z życia pewnej kamienicy :)

: 13 sty 2019 22:20
autor: forumowicz
Drugie ♥️ dzisiaj dla Ciebie. Do naszej puszki wpadło 1960 zl 😃. Lubię kiedy ludzie się jednoczą aby zrobić coś dobrego.
Spokojnych snów!

Re: Z życia pewnej kamienicy :)

: 13 sty 2019 23:22
autor: Cygana
Bozenko Ty to jednak z każdym tematem się zmierzysz, jak ja to lubię -Dziękuję :D :kwiat: :kwiat:
Zgodzicie się ze mną bohaterką dzisiaj jest Florcia ...szacun :serce:
Gosiu mam nadzieję że czujesz się coraz lepiej,szkoda z tymi biletami, w marcu się uda 👍👍
Moje słoneczka odjechały, super spedziłysmy dzień, a teraz czas głowę do poduszki przyłożyć. Pstryk....miłej nocy
DOBRANOC 🌛

Re: Z życia pewnej kamienicy :)

: 14 sty 2019 08:35
autor: BozenaMat
Dziękuję Dziewczyny, ale co jak co.......... to jednak to wielkie serce Florci się należy :serce:

Miłego dnia życzę....... może to zjednoczenie potrwa jeszcze czas jakiś, by ta chęć niesienia pomocy nie była tylko takim jednodniowym zrywem, ale potrwała jeszcze trochę.
Czasem sobie tak myślę..... że niekiedy wystarczy maleńki gest, odrobina zainteresowania się tym, co wokół...... a wtedy świat wyglądałby całkiem inaczej.
O cholerka........ coś mnie wzięło na filozofowanie......... :D Czas mi ruszać dalej :D

Obrazek

Re: Z życia pewnej kamienicy :)

: 14 sty 2019 09:14
autor: GIENIA
BM :D jesteś WIELKA :D

I moja praca w kateringu też mi się podoba :lol: :lol: a i złociszów parę wrzuciłam :D

A ja oczekuję dziś na księdza , i to sam proboszcz nas odwiedzi :lol: :lol:

PIęknego dzionka Wszystkim :serce:

Re: Z życia pewnej kamienicy :)

: 14 sty 2019 09:31
autor: Cygana
Coś zaspana dzisiaj ta nasza kamienica :lol: Bozenko chętnie napije się kawusi na rozbudzenie...To co się wczoraj działo było piękne :serce: Bozenko tak niedużo trzeba....udzieliło mi się to filizofowanie ...
Miłego dnia kochani :kwiat:

Re: Z życia pewnej kamienicy :)

: 14 sty 2019 10:02
autor: ANDY12345
Witam Was, piękna akcja która trwa już wiele lat, cudowne zachowanie ogromnej ilości ludzi, a wystarczy jedno idiotyczne zachowanie ograniczonej jednostki i przytłumia to święto i czuje się smutek. Pozdrawiam Was i życzę spokojnego dnia :serce: .

Re: Z życia pewnej kamienicy :)

: 14 sty 2019 10:04
autor: malgorzatas
Dzień Dobry Wszystkim Serdeczne :kwiat:
Bożenka zostawiła kawę i rogalika...to ja z przyjemnością jeśli coś zostało...miałam ja dzisiaj zrobić zakupy ale od rana się nazbierało wszystkiego i nie zdążyłam...ale się poprawię..
Florciu ...jesteś WIELKA...szkoda tylko że taka tragedia się wydarzyła..
Cygano..mam rękę na pulsie jak co to rzucam się jak Lwica :lol: Cała kamienica mi pomoże :)

Genia ma dzisiaj odwiedziny....
A ja życzę Wszystkim Wspaniałego Tygodnia ....zdrowego i spokojnego...