Strona 115 z 179

Re: Coś smacznego i dobrego czyli...

: 19 mar 2014 08:10
autor: sztani
Czytajac poprzednie posty typu Kostka rosołowa ,Kucharek . Ja stosuję Lubczyk (popularne Magi)na jesieni ścinam, myję ,osuszam i do plastykowych pojemniczków wkładam . Umieszczam w zamrażarce i jak znalazł . Stosuję do wszystkich dań ( no prawie ) polecam. Pisalem ,ze do watróbki dodaję Vegetę . to jedyna taka sytuacja . Po prostu dostałem taki przepis ( i tylko dla tego)

Re: Coś smacznego i dobrego czyli...

: 19 mar 2014 08:11
autor: krecik
Sztani, kreciki są ślepe (niedowidzące) i dlatego noszą okulary :lol: .
Chyba będziemy jedli to samo, bo u mnie też od wczoraj moczy się groch. Wreszcie okoliczności sprzyjają abym ugotował grochóweczkę wg Twojego przepisu.

Re: Coś smacznego i dobrego czyli...

: 19 mar 2014 08:11
autor: sztani
Czy to telepatia . ja już wczoraj moczyłem ( późno wieczorem po meczu LM. :lol: :lol: :lol:

Re: Coś smacznego i dobrego czyli...

: 19 mar 2014 08:11
autor: Sloneczko
To juz jakis spisek chyba jest :lol: :lol: :lol: :lol:

Re: Coś smacznego i dobrego czyli...

: 19 mar 2014 08:12
autor: Sloneczko
Ja dzisiaj rano zalałam groch wodą :lol: :lol:

Re: Coś smacznego i dobrego czyli...

: 19 mar 2014 08:13
autor: krecik
To ja byłem chyba wcześniej niż Ty bo już ok. 20 :lol:

Re: Coś smacznego i dobrego czyli...

: 19 mar 2014 08:14
autor: krecik
To będzie mój ... pierwszy raz :? :oops:
ciekawe czy będę po nim zadowolony :lol: :lol:

Re: Coś smacznego i dobrego czyli...

: 19 mar 2014 08:20
autor: sztani
Wiaterki na pewno będą :D :lol: :lol: :lol:

Re: Coś smacznego i dobrego czyli...

: 19 mar 2014 08:23
autor: Sloneczko
sztani pisze:Wiaterki na pewno będą :D :lol: :lol: :lol:
Wiaterki dobra rzecz :lol: :lol:

Re: Coś smacznego i dobrego czyli...

: 19 mar 2014 08:30
autor: krecik
krecik pisze:Sztani, kreciki są ślepe (niedowidzące) i dlatego noszą okulary :lol: .
Chyba będziemy jedli to samo, bo u mnie też od wczoraj moczy się groch. Wreszcie okoliczności sprzyjają abym ugotował grochóweczkę wg Twojego przepisu.
Sory :!: Stary sklerotyk ze mnie. Gotuję wg przepisu Zorro, bo to on podał taki, który okazał się najbardziej do mnie przemawiający i, co ważne, najbardziej precyzyjny. Dla takiego nowicjusza w kuchni, jak ja, to ważne.