Dobry żart jest tynfa wart
-
forumowicz
Re: Dobry żart jest tynfa wart
- Sloneczko
- Przyjaciel forum

- Posty: 25183
- Na forum od: 23 kwie 2013 17:54
- Oddział NFZ: Świętokrzyski
- Staż sanatoryjny: 0
- Podziękował: 30 razy
- Podziękowano: 34 razy
Re: Dobry żart jest tynfa wart
Anuśka a gdzie taką sobie mogę kupić tę lasencjęanusia153 pisze:[ obrazek zewnętrzny ]
-
forumowicz
-
rybka
- Przyjaciel forum

- Posty: 4666
- Na forum od: 13 mar 2013 15:51
- Podziękował: 15 razy
- Podziękowano: 2 razy
Re: Dobry żart jest tynfa wart
rybka pisze:kruszynka pisze:No tak przed wyjazdem do walizy na prezent![]()
![]()
tak na wypadek ataku nocą
![]()
![]()
![]()
![]()
http://www.youtube.com/watch?v=eTJPQ4TW4Jw
- Sloneczko
- Przyjaciel forum

- Posty: 25183
- Na forum od: 23 kwie 2013 17:54
- Oddział NFZ: Świętokrzyski
- Staż sanatoryjny: 0
- Podziękował: 30 razy
- Podziękowano: 34 razy
Re: Dobry żart jest tynfa wart
- Klinika?
- Pomyłka, mieszkanie prywatne - odpowiedział, po czym odłożył słuchawkę.
Po chwili telefon znowu dzwoni:
- Klinika?
- Nie, do cholery, mieszkanie prywatne!
- Ziutek, no co ty, kumpla nie poznajesz? Tu Mietek, piliśmy razem wczoraj. Dzwonię spytać, czy byśmy sobie klinika z rana nie strzelili...
- Coś taki przybity?
- A z czego się cieszyć... Dzisiaj mi jeden taki kasę zabrał i jeszcze ząb straciłem.
- Dresiarz?
- Dentysta...
Wraca koleś autobusem, okropnie zmęczony po ciężkim dniu pracy. Siedzi, a nad nim dwa mohery obrabiają mu du...*, bo im miejsca nie ustąpił:
- Ja wychowałam 5 dzieci i każde by ustąpiło!
- Ja wychowałam 10 dzieci i każde by ustąpiło!
Na co koleś, gdy już nie wytrzymał:
- Jak żeście takiego tłoku narobiły, to teraz stójcie!
- biedroneczka
- Przyjaciel forum

- Posty: 4424
- Na forum od: 03 sty 2012 09:40
- Oddział NFZ: Łódzki
- Staż sanatoryjny: 8
Re: Dobry żart jest tynfa wart
Tak łaził i łaził, że w końcu zabłądził.
Chodzi więc po tym lesie i krzyczy.
W pewnym momencie coś go szturcha z tylu w ramię.
Odwraca głowę, patrzy, a tu stoi wielki niedźwiedź, rozespany, wku*wiony, piana z pyska mu leci i mówi:
- Co tu robisz?
- Zgubiłem się.
- Ale czego się tak drzesz?
- Bo może ktoś usłyszy i mi pomoże.
- No to k**** ja usłyszałem. Pomogło ci?
