Już dość dawno oglądałem program (oczywiście na jednym z moich ulubionych kanałów) o uzależnieniach. Tylko , że jedni mogą się nie uzależnić, a inni się dość szybko uzależniają. Wielu mówi, że to od silnej woli zależy, ale myślę, że w znacznym stopniu od predyspozycji organizmu i splotu okoliczności kiedy rzucamy taki czy inny nałóg...... wiem coś o tym

. Druga czy bliska osoba też może bardzo pomóc

.
Każdy organizm jest inny, a medycyna i większość lekarzy uważa inaczej. Pamiętasz jak na ulotce z lekami podawane były skutki uboczne ? Dawno temu podawane było jak przy dużym odsetku występowały, teraz już przy jednostkach

.
Może nowe powiedzenie w medycynie powinno brzmieć: "co nie zabije pacjenta (od razu), to może go wzmocni"..... jak czytam ulotki z lekami , które mam podać podopiecznej, to nogi mi się uginają

.
Cieszę się, że się dotleniłaś i małe endorfinki krążą tu i tam

.