Czasami zastanawiamy się z przyjaciółmi czy ludzka hipokryzja sięgnęła dna ?
Okazuje się ,że nawet je przebiła .
Migawka z wczoraj ,zespół ratownictwa w tym dwóch ratowników i lekarz .
Bada męża w domu przed zabraniem do szpitala .
Na info ,że jest zaszczepiony wyciąga ratownik urządzenie I testuje na Covid .
Po co zaszczepionych testować jak są bezpieczni dla otoczenia ?
Są wybrani z wybranych , jedenaście godzin na SOR i słowa młodego lekarza (....proszę pana co tu mówić ,wszyscy przejdą COVID ci testowani ,vi nie zaszczepieni i ci szczepieni ).Lekarz świetny w działaniu pokazał to on i jego kolejny kolega przejmujący po nim dyżur .
Zresztą nasz młody lekarz rodzinny (zmieniony ze starszego wiekiem ukierunkowanego bardziej na zyski
sprzedał by chyba siebie parę razy jak by mógł ),nawet nie pyta nikogo o szczepienie ,tak według młodych rozsądnych i mających wiedzę ten temat się ma ,temat nagonki na pranie mózgów ,hm przecież już te wszystkie wcześniejsze w liczbie 3 ,4 nie będą działać na Omikrona

Zacząć trzeba od pierwszej nowej lada dzień .
Absolutnie się nie dziwię Simonowi inni też by sprzedawali szczepionki jak by tylko mieli taką możliwość
.Życie w luksusie zapewnione kolejnym pokoleniom bez świadczenia pracy .

PS żeby nie było mąż zaszczepiony bo miał takie życzenie ,szanujemy to jak i wszystkich naszych znajomych
,ba nawet nie przyszło by nam do głowy wielbić jednych ,a poniżać innych tych nie zaszczepionych
