Dobry wieczór .
Pojawiłam się i ja w końcu

, poczytałam troszkę i oczom nie wierzę - nasza Marzenka jutro wraca do domku

. Ależ ten czas zapindala... Szczęśliwej podróży i żadnych gryp !
Zbyszku , serduszko , mnie nie wygoniłbyś teraz na bank gdzieś gdzie wiatry hulają , o nie

, lubię ciepełko .
Święta miałam zajęte , dopiero odpoczywam

i mam czas aby pogadać z Wami . Śniegu prawie nie ma , zniknął jak kamfora , pogoda grypowa ale zrobiłam sobie grzańca i popijam

.
Dziś tylko ziemniaki gotować trzeba było , zostało sporo jedzenia świątecznego .
A tu zaraz Sylwester , Nowy Rok i Święto Trzech Króli niedługo a 2-go stycznia ksiądz będzie chodził po kolędzie bo koperty trzeba pozbierać

.
Teraz piszę ogólnie , do wszystkich , nie wymieniam i nie gniewać się proszę na Dani , ok ?
Prawdę mówiąc to ja sama chciałabym święta spędzić w jakimś sanatorium , bez przygotowań itd...
Przyszło rozliczenie za ogrzewanie za poprzedni sezon i o dziwo - zwrot

.
Dobra , uściski z Podlasia wszystkim , zajrzę do działu Sport

.