Strona 11971 z 15877

Re: Pogaduchy

: 29 kwie 2019 13:52
autor: ANDY12345
Jakby nie kwiatki to krów by nie było :lol: ... Jak się chce, to zawsze można sobie to tak tłumaczyć :lol: i trawa i mięcho i coś pośrodku byle smakowało :P :)

Re: Pogaduchy

: 29 kwie 2019 15:12
autor: grazynamackowiak
Jak zawsze kulinarne pogaduchy :)
Gadusiają , jedzonka nie serwują :)
W pracy na głodniaka ,smaka robią ;)
Po deszczu ,nie trzeba roślinek podlewać 8-)
Numerek sprawdzałam 9 pokazuje :D
Miło gadusiajcie :kwiat:

Re: Pogaduchy

: 30 kwie 2019 06:36
autor: Joni123
Dzień dobry :D
Mokro i chłodno ale podobno dzisiaj lepiej będzie i tego się trzymam ;) :kwiat:
Kawunię podaję jak ktoś ma ochotę to zapraszam :D :serce: Obrazek

Re: Pogaduchy

: 30 kwie 2019 07:43
autor: ANDY12345
Witam :) , deszczowo i chłodno, ale Ty gorąco witasz :D ... dziękujemy i miłego dnia :kwiat:

Re: Pogaduchy

: 30 kwie 2019 08:11
autor: margot
Chmurzasto ale humorasto :D

Dzień Dobry :kwiat: po lubelsku 8-)
Obrazek
szamanko i do pracy ;)

kawę Joni możecie poznać tylko po woni :P bo już jej nie ma ;)

Re: Pogaduchy

: 30 kwie 2019 08:22
autor: ANDY12345
Cześć Margotko :) , ten placek to przypomina mi krakowską pizzę z lat 80-tych :lol:

Re: Pogaduchy

: 30 kwie 2019 08:33
autor: margot
Hej Andy :D
Tradycyjne lubelskie cebularze, których tradycja wypiekania sięga XIX wieku. Jako pierwsi zaczęli je wypiekać Żydzi z lubelskiego Starego Miasta, a potem receptura rozpowszechniła się po całej Lubelszczyźnie. Drożdżowe chrupiące i złociste ciasto, pachnące nadzienie cebulowe z makiem - to jeden z najbardziej charakterystycznych wypieków tamtego regionu. Cebularze są najlepsze jeszcze na gorąco, prosto z pieca!

a pizzę z tamtych lat to pamiętam z masą jajeczną :D i czasami z kurczakiem a raczej skóreczką z kurczaka :lol:

Kilka pokoleń Lublinian pamięta smak pizzy prosto z pieca, wypiekanej w niewielkim lokalu Piccolo ( Domek odźwiernego pochodzi z 1888 roku. Wraz z dawną bramą stanowił wejście do Ogrodu Saskiego. Po II wojnie światowej rozebrano ogrodzenie i bramę ogrodu ) przy Al. Racławickich. Można tu ją było jeść przez dobre dziesięciolecia. W czasach PRL-u klienci tworzyli kolejkę na ulicy, a upolowanie wolnego stolika w mrocznym i pachnącym pizzą wnętrzu graniczyło z cudem.

Re: Pogaduchy

: 30 kwie 2019 09:04
autor: ANDY12345
W Krakowie pizzę robiły 3 firmy, a najlepsze że były takie same, tylko że jedna to robiła byle jaką, do drugiej na Szewskiej były duże kolejki, a do trzeciej chodziliśmy :lol: . W menu były podane bodajże 3 rodzaje a serwowano tylko jedną chyba neapolitańską. Dopiero w latach 90-tych pojawiły się naprawdę super.... niestety wszystko się skończyło :( , trzeba robić samemu :roll:

Re: Pogaduchy

: 30 kwie 2019 09:21
autor: malgorzatas
Pozdrawiam ze słonecznego Połczyna Zdrój. ...miłego świetowania jutro życzę. ..tutaj majówka już się zaczyna... :D

Re: Pogaduchy

: 30 kwie 2019 09:38
autor: ANDY12345
Cześć Gosiu :) .... ty już od dłuższego czasu świętujesz :lol: , miłego i pogodnego Kuracjuszko 8-)