Strona 13 z 13

Re: Złamanie tylnej krawędzi lewej kosci piszczelowej bez pr

: 17 gru 2014 13:35
autor: Sloneczko
Noooo nareszcie moja kochana :serce: Kruszynko :kwiat:
To co??? Niedługo wspólne balety nie???? :lol: :lol: :lol:

Re: Złamanie tylnej krawędzi lewej kosci piszczelowej bez pr

: 17 gru 2014 13:50
autor: forumowicz
Jasne Słoneczko [ obrazek zewnętrzny ] ma się rozumieć ;) :lol:

Re: Złamanie tylnej krawędzi lewej kosci piszczelowej bez pr

: 17 gru 2014 21:41
autor: ewasz
Super Kruszynko :D
Dzielna dziewczynka :lol:

Re: Złamanie tylnej krawędzi lewej kosci piszczelowej bez pr

: 17 gru 2014 23:33
autor: Princi
Kruszynko :kwiat: widzę,że rehabilitacja wdrożona na całej linii ;) tak trzymać ;) :)

Re: Złamanie tylnej krawędzi lewej kosci piszczelowej bez pr

: 18 gru 2014 09:18
autor: forumowicz
Witam koleżanki :) tak zdyscyplinowaną pacjentką byłam :)
Dziękuję za pamieć pozdrawiam :) :kwiat:

Re: Złamanie tylnej krawędzi lewej kosci piszczelowej bez pr

: 18 gru 2014 10:41
autor: Lewek
Cieszę się Kruszynko, że już wszystko w porządku :D Niedługo karnawał, musisz być w formie :lol: :lol: :lol:

Re: Złamanie tylnej krawędzi lewej kosci piszczelowej bez pr

: 18 gru 2014 10:53
autor: forumowicz
Witaj Agalew :) Ja też sie cieszę ,bardzo :D jak mozna sobie pozwolić na 100 % stosowania sie do zaleceń lekarza to warto.W moim przypadku mogłam i efekt jest super.Konkretnie chodziło o oszczędzanie nogi po złamaniu kostki ,nawet leżeniu nie chodzeniu i tak też zrobiłam.(rozumiem ,że nie każdy może :? ja mogłam) .Lekarz specjalista był bardzo zadowolony po ostatnim teraz prześwietleniu i dał zgodę na zdjecie ortezy (to tylko miesiąc) :o oraz na chodzenie i rehabilitację .Na bank potańczę :o :o :lol: Ale uwaga teraz na śliskie schody i ...pospiech .Nie warto ,potem skutek jest właśnie taki ,a wszystkie sprawy zostały nie załatwione,czyli wszystko się zatrzymało w czasie.
  • Sofokles

    "Spiesz się po­woli, a unik­niesz błędów. "

Jak najbardziej prawdziwe :)
Pozdrawiam :kwiat: :kwiat: