Darku to jest tak .
Na twoja wypowiedz sie nie gniewam mam dystan do siebie wiec spoko , toleruje tez uwagi wiec jest ok .
Każda z osób która chce jechać na prewencje powinna mieć i zapewne ma jakieś problemy z kręgosłupem i kończynami .
Co oczywiście musi być poparte najlepiej rezonansami to ,,,, jak czarne na białym ,,, z dobrym żetelnym opisem .
Co się tyczy prewencji to znam przypadki starszych osób które nie biorą emerytury .
ZUSowi jest na rękę wysłać takiego człeka do sanatorium .
Bo wiadomo kasa do króla płynie .
Jednak na czym się przekonałem po moich znajomych kiedy to pouczyłem ich o niewiedzy w tym temacie .
Wiadomo ze boli i nic tu nie pomoże .
Ale jeżeli po zabiegach stacjonarnych bądź ambulatoryjnych pacjent a są tacy ......zresztą każdy to z nas widział i słyszał ....stwierdza....mnie nie pomogło nadal boli .
Taki pacjent nie rokuje dla zusu i go nie wysyłają bo w papierach zawsze ślad zostaje zresztą każdy dostaje wypis a tam pisze ........to niech się nie dziwi ze go NFZ LUB ZUS olał ....nie przesunął skierowania nie zmienił terminu .albo wywalił z kolejki .
Jedziesz to trzeba mówić ze boli w skali ja to określam 1÷10 na 3 .......wyjeżdżając na komisji oceniam na 8÷9 .
Czyli lekarz mówi na koncowej wizycie o panu to pomaga , a poprzednicy na wszystko narzekają . I wpis jest pacjent do dalszej rehabilitacji.
Przepraszam ze tak napisze ale cytuje , pobyt pod uchylonymi drzwiami u lekarza .POBYT NFZ.....narzeka pan / ni na wszystko Łącznie z wyżywieniem juz nie wspomnę o poprawie dolegliwości....a co pan zrobił od siebie jak pan wygląda ,,, jak wieloryb


,,,, szok przesadził ale z drugiej strony to my polacy nic tylko narzekamy na wszystko .
Każdy z nas, was , widzi to na tych wyjazdach 21 lub 24 przez tyle dni można to dostrzedz juz nie mówiąc w miejscu zamieszkania.