Skrzys realia są jakie są i nic na to nie poradzimy. Jak to mówią, w tym kraju trzeba mieć zdrowie, czas i pieniądze aby móc chorować.
Odpowiednie papiery w moim przypadku to chyba zaświadczenie z firmy że urlop został zaplanowany i w innym terminie go nie dostanę (tak myślę). Jeśli dostanę przydział to wtedy dopytam w NFZ i jeśli nie uda załatwić się tego po mojej myśli to po prostu zrezygnuję z wyjazdu, choć będzie mi szkoda.
Lekarz wypisując wniosek już chyba nie ma możliwości wpisać jakie mamy preferencje co do miejsca czy regionu, bo nie ma ponoć takiej rubryki we wniosku. Jak już złożysz wniosek i pokaże się na IKP, że został zaakceptowany to możesz napisać maila z prośbą o konkretną miejscowość czy rejon. Czy NFZ się przychyli to już inna bajka. Nie ma chyba jakichś sztywnych reguł co do przydziału. Ja miałam chyba najpierw 2 razy góry, potem morze potem znów 2 razy góry i znów morze, z tym że ostatnio o nie poprosiłam. Tym razem też chciałabym morze, bo działa na mnie kojąco to po pierwsze, a po drugie lubię zimną wodę.
Moje poprzednie opisy pobytów znajdziesz na forum.
Mijariolka potwierdzam Twoją opinię co do pań w naszym NFZ-e. Ale pamiętam sytuację kiedy starałam się o zwrot w listopadzie i usłyszałam od pani z NFZ że to nie koncert życzeń i nie będziemy sobie wybierać miejsca i czasu. Dopiszę tylko że nie prosiłam o konkretne miejsce tylko o zwrot na listopad.

Myślę i mam nadzieję że ta pani już nie pracuje.
