Strona 13 z 52

Re: Sanatoryjne Savoir Vivre

: 04 lut 2026 18:21
autor: Sniper
A jeżeli jest to pokój jednoosobowy i istnieje podejrzenie pladrowania ?

Nie wolno samodzielnie montować kamer nawet w pokoju jedynce, tam też pracują sprzątaczki.....
A podejrzenia można zgłosić administracji lub Policji.

Mark1..... lepiej bym nie opisał tego co może się kryć w telefonie z 100 zł, jak dzięki niemu i danych w nim zawartych można okradać kuracjusza.
Portfel z sumą 20 zł , kartą bankomatowa i karteczką z kodem to sezam dla złodzieja......Wbija kod i mówi sezamie otwórz się :oops:
W sanatorium mam gadżety ale takie których nie będę żałował w razie kradzieży, telefon w etui z kartą i dowodem mam nawet na zabiegach w dresie z zamykaną kieszenią.
Zawsze się dogaduję ze współlokatorem, że bezwzględnie zamykam drzwi wychodząc nawet do sąsiadek obok.

Re: Sanatoryjne Savoir Vivre

: 04 lut 2026 18:48
autor: Felice
Ja się nie dziwię, że nasze społeczeństwo robi się coraz dziwniejsze. O czym w ogóle to pisanie? Podejrzewać wszystkich o wszystko i w każdym kuracjuszu i pracowniku widzieć złodzieja? Zakładać kamery? Ludzie :o
Jeżdżę dużo i do głowy nie przyszłoby mi by drżeć o każdą moją rzecz. W domu też mogą mnie okraść…

Re: Sanatoryjne Savoir Vivre

: 04 lut 2026 18:52
autor: GIENIA
Tez byłam już parę razy w sanatorium ... ale aż tak ? nigdy niczego nie chowałam i nigdy nic mi nie zginęło .. moim współsaczkom także :roll:

Kamery ? SZOK :shock:

Nie będę tu już nikogo cytować , ale te wszystkie wasze dane wrażliwe czy drażliwe ;) zostawcie w domu , skoro tak bardzo się o nie boicie .... zabrać stary telefon z bylejakim numerem , taki do kontaktu z najbliższymi ... wasze dane wrażliwe :lol: pozostaną w domu bezpieczne ;)
Dobrze , że ja nie mam takich problemów :lol:

Re: Sanatoryjne Savoir Vivre

: 04 lut 2026 18:59
autor: Sniper
O zagrożeniach warto jeszcze pisać bo to temat zawsze przydatny.

Zacytuję cytat z kilku postów wstecz "Co w alkowie NIECH ZOSTANIE W ALKOWIE" lub przekładając na sanatoryjne "Co było w Ciechocinku niech zostanie w Ciechocinku"
Jednak tajemnice alkowy to często opisywany temat przez osoby zafascynowane magią i finezją alkowy, temat intrygujący jednak są czasami marginalne elementy.
Dlatego warto prawiczka sanatoryjnego przeprowadzić przez zagajnik alkowy aby czasami zdejmował różowe okulary 8-) i zauważał surową rzeczywistość.
Podczas pobytów w sanatoriach zauważyłem naturalne nawiązywanie relacji którae najczęściej idą swoim cudownym torem w kierunku zauroczenia, zaczynamy od sanatoryjnych konwersacji, spacerów, kawy w cukierni, tańców... I tu jest wszystko cudowne :serce:
Marginalne zachowania się zaczynają (Mówię to z własnej autopsji) gdy to nie ja zapraszam pani, tylko ona mnie ciągnie i napiera na wyjście do najdroższej restauracji, potem proponuje wejście do sklepu z biżuterią itp. Tu zaczyna się naciąganie i osoby honorowe łapią się na hojność, by finalnie zostać bez grosza w połowie turnusu.
W małych sanatoriach gdzieś w Wapiennej można być hojnym w sklepie spożywczym lub karczmie, ale np. w Kołobrzegu można polec przy takiej pani po tygodniu.
Osobiście lubię zapraszać wybraną panią do restauracji, na wycieczki, płacić rachunki w cukierni ale wtedy gdy nie czuję tego naciągania, to ja chcę się cieszyć tym towarzystwem i jestem w stanie na więcej :kwiat:
A gdy tylko czuję naciąganie żegnam się i następnego spotkania już nie ma
Kilka razy słyszałem o górnikach :mrgreen: którzy swoje odprawy emerytalne tak pozostawili w kurorcie będąc pod wpływem płci pięknej.
Jestem ciekaw jak to wygląda z Waszego punktu widzenia obu płci?

Re: Sanatoryjne Savoir Vivre

: 04 lut 2026 20:01
autor: Arker
Pierwszy wyjazd do sanatorium bylem wykorzystywany bo tak jestem wychowany ze place za kobiety,chodzily zemna chetnie na dancingi ,drinki bo byl sponsor ,kosztowal ten pobyt troche ale byla to nauczka z ktrorej wyciagnelem wnioski .Teraz place tylko za osobe ktora zaprosilem

Re: Sanatoryjne Savoir Vivre

: 04 lut 2026 20:26
autor: Kleinehexe
Takie przemyślenia z perspektywy kobiety...
Czasem panowie sami szastają pieniędzmi w towarzystwie kobiety. Nie chcę nikogo urazić, ale myślę, że w ten sposób chcą jej zaimponować.
Raz chciałam się zrewanżować mężczyźnie, który wielokrotnie za mnie płacił w restauracji czy kawiarni, więc zaprosiłam go na kolację. Zgodził się, wszystko miło, pięknie, ale jak już wyszliśmy z lokalu, to poprosił stanowczo by tego więcej nie robić, bo źle się z tym czuł. Trudno mu było się odnaleźć w sytuacji, gdy kobieta za niego płaci, był zmieszany przy kelnerze, u którego regulowałam rachunek. :oops:

Re: Sanatoryjne Savoir Vivre

: 04 lut 2026 20:48
autor: Genever
Nigdy nic mi nie zginęło ani podczas wyjazdów prywatnych ani pobytów sanatoryjnych. Czasam to ja i ja gapa tak coś gdzieś schowam, że następnego dnia nie pamiętam. Trzeba w obecnych czasach zachować ostrożność ale też zdrowy rozsądek. Kamerę mam..w aucie i powiem mega przydatny sprzęt. W sanatorium :shock:
Złotej biżuterii nie noszę, kasy w portfelu tyle aby było na małe przyjemności w tym koniecznie kawa.
Od panów nie oczekuję zaproszeń ani płacenia za mnie, jeżeli tak się zdarzyło to zwykle przy kolejnym spotkaniu informowałam, że płacę ja, w rewanżu. I mamy czystą sytuację. Powiem więcej drodzy Panowie, byłam świadkiem kiedy to cwani panowie zmywali się z kawiarni lub restauracji zostawiając panią z rachunkiem. Obydwa egzemplarze niestety ( lub stety dla mnie) miały właśnie taki lekko wiejski podryw, który o dziwo działał na niektóre panie, podryw ów zwany bajerem mnie po prostu śmieszy w takim wydaniu. No ale co kto lubi, chętne Panie się znalazły.
A już ciągania po jubilerskich sklepach...no może do księgarni po nowy kryminał raczej :lol:
I właśnie na kryminał obecna druga połowa mnie "złowiła" i dalej trzyma na wędce.
Jak nie muszę czegoś komplikować to nie komplikuję.
Trzymam dystans kiedy trzeba ale wiecie taki bez napinki, bez jawnego oceniania. Życie to miejscami i tak porcja g....a zatem szukam tylu pozytywów ile mogę.
Miłego wieczoru dla wszystkich.

Re: Sanatoryjne Savoir Vivre

: 04 lut 2026 21:03
autor: Kleinehexe
Tylko Genever, gdybyś wybierała się autem do Austrii, uważaj, bo tam to jest nielegalne ze względu na rygorystyczne przepisy o ochronie prywatności (RODO). Za korzystanie z kamery grozi grzywna do 10 000 euro, a w przypadku ponownego wykroczenia nawet 25 000 euro. :o :shock:

Re: Sanatoryjne Savoir Vivre

: 04 lut 2026 21:08
autor: Gość
Genever pisze: 04 lut 2026 20:48 właśnie taki lekko wiejski podryw
Wiesz , że byli ze wsi ?

Re: Sanatoryjne Savoir Vivre

: 05 lut 2026 07:00
autor: Genever
Edwardo jak zwykle się czepiasz jak nie o uzgodniony z Tobą zmieniony post to slowa. Jeżeli nie widzisz różnicy pomiędzy tym wydawało mi się popularnym określeniem a człowiekiem ze wsi może ktoś Ci wytłumaczy. ;)
Kleine wiem o zasadach panujących Austrii bo często jeżdżę w tym kierunku. Mało tego mają pięknie ukryte radary czego efektem było pismo z orzełkiem za sto parę euro. Od tamtej pory trzymam się ograniczeń. 8-)